Olejowanie na odżywkę - jak się sprawdziło na moich włosach?

Zazwyczaj olejuję na sucho, bez żadnych wymyślnych sposobów, ale tym razem postanowiłam sobie,że spróbuję każdą technikę nakładania olei.

Dzisiaj padło na olejowanie na odżywkę. Z teoretycznego punktu widzenia, ten sposób jest skuteczniejszy niż normalne olejowanie, ponieważ oleje pomagają wniknąć m.in składnikom zawartych w odżywkach/maskach. :) I szczerze powiedziawszy sprawdza się również w praktyce, o czym opowiem poniżej. ^^

Na początek nałożyłam maskę z Romantic z olejem arganowym i jedwabiem.
Przez kolejne dwie godziny chodziłam po domu z fiolą spożywczą na głowie jak jakiś dziwoląg (tato stwierdził,że mam już bzika na punkcie włosów :D ),a następnie nałożyłam olejek migdałowy. I oczywiście też był pod prowizorycznym czepkiem :D
Do mycia użyłam syberyjskiego szamponu nr 2 i odżywkę z awokado i masłem karite. Z początku myślałam,że przeciążę włosy i efekt będzie mizerny, ale po wysuszeniu chłodnym nawiewem, włosy- o dziwo - nie były jakoś bardzo spuszone. Po całkowitym wyschnięciu  zrobiły się mega miękkie i nawilżone. Miałam wrażenie jakby było ich o dwa razy więcej :) 

W porównaniu do olejowania na sucho, sposób na odżywkę wypadł świetnie. Włosy bardzo ładnie się prezentują i przede wszystkim - bejbiki nie odstają na czubku głowy. ;) 
Włosy od razu po suszeniu.
Końcówki od razu po suszeniu.

Włosy kilka godzin po wysuszeniu.
 
Macie swoje ulubione sposoby olejowania? :)

3 komentarze:

  1. Ja najczęściej robię to, na suche włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz śliczne włosy. To Twój naturalny kolor czy farbujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miesiąc temu zafarbowałam henną Khadi Red, ale naturalny również pochodzi pod rudy ;)

      Usuń

Każdy komentarz i wyświetlenie jest dla mnie prawdziwą motywacją! Dziękuję! :)

Copyright © 2014 Włosowy Ktosiek , Blogger