Moje włosy po dwóch latach pielęgnacji :)

Cześć kobietki!

Zaczynając swoją przygodę z włosomaniactwem oczekiwałam na cuda,że włosy po roku pielęgnacji będą grube, lśniące i przede wszystkim długie. Dość szybko okazało się,że to nie jest taka prosta sprawa i ostudziło to moje zapędy. Im więcej czytałam na ich temat,tym więcej wiedziałam jakie moje włosy są,a były po prostu cienkie.

Co było później, możecie przeczytać w Mojej włosowej historii. Miałam również przyjemność, pojawić się na Martusiowym Kuferku i "pochwalić" się swoim małym dorobkiem.



Jak zmieniły się moje włosy po roku?

  • Wyeliminowałam większą część suchych i zniszczonych końcówek 
  • Włosy przez olejowanie nabrały blasku
  • Zmniejszyło się przetłuszczanie skalpu
  • Włosy zgęstniały

Rok drugi

Jak przez ten czas, pielęgnowałam włosy?

 Po wakacjach ich stan był okropny,były przesuszone i ciężko było mi je nawilżyć. W dodatku był to "minikryzys" jeśli chodzi o różnorodność w kosmetykach i przez pewien czas zadręczałam je tym samym szamponem i odżywką.
Pod koniec września pojawił się problem z wypadaniem włosów i szczerze mówiąc bardzo się przestraszyłam, bo to było grubo ponad 100 włosów dziennie.
M.in,dlatego postanowiłam pohennować włosy.



Uważałam,że muszę je jakoś wzmocnić,a dużo czytałam na temat dobroczynnych właściwości henny na włosy jak i na skalp. Niestety, to nie było to na co liczyłam,ale przynajmniej miałam ciemniejszy kolor,który sprawił,iż włosów wizualnie było więcej. W najbliższym czasie podcięłam suche i przerzedzone końcówki, tym samym ścinając swój doczesny przyrost.

I tak dobrnęłam do stycznia br.,gdzie postanowiłam wybrać się na kosmetyczne zakupy. Całkiem przypadkiem odkryłam,że w moim mieście można stacjonarnie kupić rosyjskie kosmetyki (KLIK,KLIK), tak więc wybór padł na nie.


Również w tym momencie pojawił się Jantar,który pomógł mi z wypadaniem (KLIK). W lutym odbyło się moje drugie hennowanie...




Jak zmieniły się moje włosy po dwóch latach?

  • Widać duuuużo baby hair
  • Zagęściłam zakola
  • Końcówki zrobiły się gęstsze 
  • Wypadanie zmalało
  • W końcu trochę podrosły,mimo podcinania
  • Mniej się strączkują



Czego się o nich nauczyłam? 

Z pewnością nabrałam wprawy w tych różnych zagadnieniach dotyczących włosów oraz wiem więcej o ich zachciankach. Już nie marzę o gęstej tafli włosów, bo wiem na co moje włosy stać i jak ciężko jest dobrać odpowiednie kosmetyki,by były w naprawdę dobrym stanie. Jednakże, pomijając sam fakt tego "trudu pielęgnacji", staram się je akceptować i  lubić. ;-)  

Czy jestem zadowolona?

Jak widać z włosami bywało różnie,ale mimo to, jestem z nich zadowolona. Mam podłoże do tego,by móc je spokojnie zapuszczać,nie skupiając się tylko na ich kondycji. :-)

Jakie mam plany?

Już setki razy o tym pisałam, ale i tak napiszę sto pierwszy. ;p Pragnę mieć włosy do piersi i uzyskać nieco większą gęstość. Aktualnie jestem w trakcie intensywnego zapuszczania się do lata,więc po tym zobaczę ile jeszcze mi do tego celu zostało :)

Jestem Wam wdzięczna za każdy komentarz i każde wyświetlenie. Dziękuję!

Pozdrawiam,

5 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie blogi! Jesteś prawdziwą motywacją dla dziewczyn takich jak ja: z włosami cienkimi i delikatnymi. Mimo, że sama walczę i o długość, i o gęstość, i o kondycję włosów, potrzeba mi czasami takiego kopa. Właśnie Twój blog jest teraz dla mnie takim motywującym kopem :) Dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale piękne! *_* kolor cudowny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale piękny kolor Ci wychodzi po tej hennie! Z tych wszystkich produktów, które opisałaś w poście, ja znam właśnie tylko hennę, ale u mnie w mieście jej nie ma, więc zamawiam tu http://kosmetykiorientu.pl/farby/13-khadi-henna-naturalna-czerwona-ruda.html i też jestem niej bardzo zadowolona – kolor wychodzi mi bardzo ładny, nie niszczy włosów jak farby, które stosowałam wcześniej, a właśnie mam wrażenie, że je odżywia, pogrubia. Wydają mi się zdrowe, lśniące, a to dla mnie naprawdę duża zmiana. Po tej hennie już nie wyobrażam sobie powrotu do farb.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię efekt po hennie, jak włosy wyglądają po niej cudownie. :) Niestety, jakiś czas temu musiałam z Khadi Red zrezygnować i całkiem ją ze swoich włosów zdjąć. O tym napisałam tutaj https://wlosowyktosiek.blogspot.com/2016/06/kapiel-rozjasniajaca-czy-warto.html
      Mimo,że kolorowa henna musi odejść na bok to nie mam zamiaru zrezygnować z henny w ogóle. Myślę nad tym,aby kupić bezbarwną Cassię i zobaczyć,czy efekt jest podobny. :)

      Usuń

Każdy komentarz i wyświetlenie jest dla mnie prawdziwą motywacją! Dziękuję! :)

Copyright © 2014 Włosowy Ktosiek , Blogger