Niedziela dla włosów #5

Cześć kobietki!

Pech chciał,że właśnie zachorowałam i czuję się jak roztopiony na słońcu żelek. Nie chce mi się totalnie nic, ale znalazłam chwilę dla swoich włosów. :)

Moja NdW zaczęła się w sobotę wieczorem, gdy wczesałam maskę Kallos Banana we włosy, a po godzinie lub dwóch nałożyłam olej migdałowy.

W niedziele rano chodziłam tak jeszcze przez jakiś czas (leń do kwadratu).
Na skalp nałożyłam olejek rycynowy, w ramach włosowego wyzwania. I powiem wam, że widzę już malutkie efekty. :)) I na koniec balsam z BA.
Umyłam włosy w szamponie BA nr 2 i na długość dałam odrobinę maski AiK. Wysuszyłam suszarką i zabezpieczyłam końcówki jedwabiem z Green Pharmacy.








Obawiałam się,że coś może wyjść nie tak i... miałam rację. :D 

Włosy były niedociążone i latały jak głupie. 
Jednakże po kilku godzinach,nieznacznie poprawił się ich stan. ;)

Moje włosy po raz kolejny udowodniły,że nie lubią przepychu i długiego trzymania produktów na włosach. 

A jak wasze włosy reagują na bogatą pielęgnację?



Pozdrawiam,

PS
Dziękuję za pomoc przy robieniu zdjęć panie A. ;)

3 komentarze:

  1. Jak to wczesałaś maskę? Na sucho? Jeszcze nie słyszałam o takiej metodzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dopisać,że włosy przed wczesywaniem zwilżyłam wodą :D

      Usuń
  2. Moim zdaniem wyglądają bardzo ładnie i wcale nie są niedociążone. Wyglądają pięknie :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz i wyświetlenie jest dla mnie prawdziwą motywacją! Dziękuję! :)

Copyright © 2014 Włosowy Ktosiek , Blogger