Niedziela dla włosów # 8 - maseczka z siemienia lnianego

Hejka! Dzisiaj przychodzę do was z moją dzisiejszą NdW, w której wykorzystałam długo oczekujące w moich zasobach, siemię lniane. Kupiłam je bardzo dawno i tak naprawdę nie miałam czasu na przyrządzenie lnianego glutka. Jednak ostatnio znalazłam trochę czasu i efekt mnie bardzo zadowolił. Dlatego postanowiłam pokazać Wam efekty użycia brązowych ziarenek. ;)






Przygotowanie maseczki

Dwie łyżki siemienia lnianego gotowałam w 100 ml wody przez około 10 minut, a potem ostudziłam.
Połowę z tego odlałam do opakowania po masce drożdżowej Babuszki Agafii (co się później okazało dodałam go zbyt dużo, ponieważ był trochę rzadki). Glutek znalazł się w towarzystwie około trzech łyżek drożdżowej maski BingoSpa i dwóch łyżek oleju z pestek winogron.


 Wszystko wymieszałam i o trzymałam konsystencje rzadszego budynia.




Przygotowanie włosów

Podobanie jak w poprzedniej NdW umyłam włosy moim ulubionym szamponem z Barwy.

Nakładanie

Na wilgotne włosy nałożyłam maseczkę, która w dotyku przypominała maskę z mąką ziemniaczaną.
Owinęłam głowę folią i chodziłam tak przez godzinę.

Mycie 

Była to dość treściwa maska dlatego dla pewności umyłam skalp mydłem cedrowym, aby uniknąć niechcianego obciążenia. Na koniec zaaplikowałam maskę Garnier olej arganowy i żurawina.

Zakończenie pielęgnacji

Standardowo wysuszyłam włosy i odczekałam 15 minut, aby "ochłonęły". Nałożyłam serum z GP i rozczesałam szczotką z dzika.

Efekty 

Włosy mięciutkie, dość dociążone, nawilżone. :) I mogę już powiedzieć, że jest tak za każdym razem, gdy łącze te składniki razem. Maska z Bingo i olej też daje fajne efekty, ale glutek zdecydowanie polepsza działanie.
Chciałabym wam pokazać efekt w fajnym, słonecznym świetle, ale ostatnio pogoda jest okropna.

Pochmurne światło i wkurzające odstające włoski



Z flashem. Przy takich wygibasach, końcówki dziwnie się ułożyły.




Podsumowanie

Maseczka z glutka jest aktualnie moim  ulubieńcem. Gdy chcę mieć good hair day to pierwsze co robię to sięgam po ten sposób. :) Jednak to nie koniec szukania sposobu na nawilżenie. Ostatnio Paulina z Hairventure (pozdrawiam :D ) podała mi pomysł na nawilżające olejowanie, które mam zamiar na dniach przetestować.





6 komentarzy:

  1. Piękny efekt! ♡ Widać że błyszczące i mięciutkie! Sama muszę w końcu się zebrać i zacząć częściej serwować im glutka.

    OdpowiedzUsuń
  2. ale błysk kudełek! lśnią się jak złoto w słońcu:) obserwuję z miłą chęcią i zapraszam serdecznie do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jejkuniu, dziękuję! :) Odwiedzę Cię z przyjemnością!

      Usuń
  3. Zainteresowałaś mnie tą maską, muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super efekt w niskiej cenie. Jeśli masz problem z nawilżeniem włosów to ta maseczka może być strzałem w dziesiątkę. :)

      Usuń

Każdy komentarz i wyświetlenie jest dla mnie prawdziwą motywacją! Dziękuję! :)

Copyright © 2014 Włosowy Ktosiek , Blogger