Hennowanie - Henna Khadi Red



Mój pierwszy kontakt z henną miałam kilka miesięcy temu, gdy to moja znajoma podzieliła się niewielką ilością "papki" (kończyła opakowanie i zostało jej około 30g henny). Była to henna jasny brąz z dodatkiem czerwonej papryki, która na moich włosach pod względem koloru, oczywiście nie zrobiła nic (ilość i długość trzymania były niewystarczające). Jednak odżywiła moje włosy i sprawiła,że były o wiele grubsze.
Zafascynowana efektem,zdecydowałam się na Henne Khadi Red, ponieważ dodatkowo chciałam pogłębić swój rudy odcień. :)


To jest już moje drugie hennowanie. Pierwsze odbyło się pod koniec listopada ubiegłego roku, gdzie od tego czasu urosły mi 2-3 centymetrowe odrosty, a kolor się wypłukał.

Jak przygotowałam hennę?

Henne rozrobiłam w szklanej miseczce, do której wsypałam około 80 g henny, a następnie dodałam czerwoną paprykę.


Aby ułatwić rozczesywanie włosów i uniknąć wysuszenia,dodałam dwie łyżeczki maski BingoSpa 40 aktywnych składników.


Dodałam jedną cytrynę (henna lubi kwaśne pH :) ).


A następnie wlałam ciepłą wodę o temperaturze ok. 90°C, tak aby mieszanka przypominała konsystencją śmietanę.



Miseczkę owinęłam folią spożywczą i chustą,aby henna dojrzewała w ciepełku.
Mieszankę odstawiłam na kaloryfer na cały dzień i noc.


Jak przygotowałam włosy?

Na drugi dzień, włosy umyłam tylko rumiankowym szamponem z SLES. Jest to bardzo ważne, by szampon oczyszczał włos i nie miał silikonów,czy innych substancji tworzących film na włosach. Ułatwia to barwnikowi przedostanie się w głąb. A jeśli używacie kosmetyków z silikonami, warto zacząć przygotowywać włosy kilka myć przed, aby się ich pozbyć.
Przecież chcemy,aby kolor był jak najdłużej. :)

Henna gotowa, włosy umyte. Ale co dalej?

Na osuszone ręcznikiem włosy, nałożyłam hennę, starając się,aby nie pobrudzić siebie i wszystkich wokoło (ale oczywiście nie udało mi się to). Przed hennowaniem warto nałożyć tłusty krem na granicy czoło-linia włosów.
Dzięki temu unikniemy plam.
Gdy całą papkę miałam już na włosach, założyłam foliowy czepek oraz ręcznik,by utrzymać temperaturę.
Po półtorej godzinie, spłukałam włosy ciepłą wodą, pilnując,aby całe błotko spłynęło i nie pozostało na głowie.

Efekty ;-)

Z drugiej próby jestem chyba najbardziej zadowolona. ;-) Włosy mają ciemniejszy odcień, (przy pierwszym razie był typowo pomarańczowy) wpadający w czerwień.
Pięknie pokryły się odrosty - nie ma po nich znaku.


Mam wrażenie jakby włosy stały się gęściejsze i było ich mnóstwo.

Zdjęcia w naturalnym świetle (strasznie ciężko uchwycić rzeczywisty kolor)

Mimo,że na zdjęciach widać ogromny "susz" to w rzeczywistości włosy nie są mega suche. Maska w hennie baaaaardzo pomogła. :)

Po lewej włosy przed, po prawej włosy po

Jestem bardzo ciekawa jak henna będzie się wypłukiwała i,czy "ostateczny" kolor będzie ciemniejszy niż przedtem. ;-)

Koloryzacja włosów henną jest czasochłonna, ale jestem zdania,że warto jest posiedzieć półtorej, dwie godziny z zdrowym błotkiem na włosach, niż 30 minut w drogeryjnej farbie. Oczywiście, nie sądzę,że wszystkie chemiczne specyfiki do farbowania są złe, po prostu to co naturalne jest lepsze. ;-)


A Wy? Macie już za sobą swój "pierwszy raz" z naturalnym farbowaniem? ;-)
Pozdrawiam,
PS Tak to jest, jak nie ma się gumowych rękawiczek, a pod ręką ma się tylko foliowe...


9 komentarzy:

  1. Piękny kolor! :D
    Ja się jednak boję henny... Poza tym mało jest wyborów blondów jednak xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę tak. Przykładowo z Khadi są 3 odcienie do włosów blond... :p
      W tym Cassia,która jest bezbarwna i jedynie odżywia włos itp. :)
      Dzięki za komentarz :)

      Usuń
  2. Łoooa jaka rudość! Pięknie Ci to hennowanie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tez sie boje farbowania. pozostane chyba przy naturalnych aż osiwieję.

    OdpowiedzUsuń
  4. wooow niesamowity efekt na włosach za pomoca henny, nigdy bym nie pomyślała ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny efekt :D twój naturalny kolor jest rudy? :D sama bym się farbnęła na rudo ale boję się, że nie będzie mi pasował :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z natury jestem złotym rudaskiem :D Masz piękny kolor włosów, poza tym, gdybyś się farbnęła na rudo to musiałabyś zmienić nazwę swojego bloga :D

      Usuń

Każdy komentarz i wyświetlenie jest dla mnie prawdziwą motywacją! Dziękuję! :)

Copyright © 2014 Włosowy Ktosiek , Blogger