Zakupy z napieknewlosy.pl!

Zakupy z napieknewlosy.pl!

Na łamach bloga i Instagrama mówiłam o moim niedobrze kosmetyków do włosów. Aby zmienić ten stan rzeczy, zamówiłam produkty ze strony napieknewlosy.pl.
Jesteście ciekawi co wpadło w moje ręce?


Zacznijmy od produktu, dla którego w ogóle składałam zamówienie w sklepie Agnieszki. I jest to kultowa węgierska wcierka, Banfi Hajszesz.
"W skład wcierki wchodzi tłoczony pod ciśnieniem, a następnie filtrowany alkoholowy ekstrakt z chrzanu, gorczycy, jałowca i oregano. Wcierka pobudza krążenie w skórze głowy, dzięki czemu pobudza i przyspiesza porost włosów."
Pytałam dziewczyny, które stosują to cudactwo i mówiły, że efekty są widoczne - zobaczymy, czy również sprawdzi się u mnie. :) Jej zapach przypomina mi zapach chrzanu, który nie jest przyjemny.


Kolejną wcierkę kupiłam również z potrzeby, ponieważ chcę wyeliminować problem nieświeżych włosów już na drugi dzień od mycia. I z pomocą przyszła mi wcierka Herba Vita z itchiolem jasnym i z kwasem salicylowym. Stronka Agnieszki podaje "Naturalnie otrzymywany ichtiol jasny i kwas salicylowy normalizują funkcjonowanie gruczołów łojowych na skórze głowy. Składniki te efektywnie wspomagają złuszczanie martwego naskórka. Produkt przeciwdziała nadmiernemu wydzielaniu sebum oraz minimalizuje rozwój drożdżaków oraz bakterii powodujących łupież." I oczywiście zasięgnęłam języka na temat działania i okazało się, że wcierka faktycznie przedłuża świeżość włosów.


Na tych dwóch wcierkach przestałam szaleć z odżywkami do skóry głowy i zakupiłam delikatny szampon z Ecolab - wzmacniający, objętość i przyspieszenie wzrostu. Kupiłam go ponieważ skończyły mi się wszystkie i to dosłownie wszystkie szampony (nawet "rypacze" z mocnym detergentem). Mydło cedrowe, które było delikatne bardzo sprawdziło mi się na włosach, więc myślę, że ten produkt również da radę.
"Ecolab Szampon wzmacniający Objętość i Przyspieszenie wzrostu sprawdzi się na cienkich włosach z tendencją to "przyklapywania się". Dzięki zrównoważonej kompozycji składników, szampon Ecolab nawilża włosy i zamyka nawilżenie na długo, nie obciążając włosów.
Szampon jest bez SLS/SLeS, a substancjami myjącymi jest Cocamidopropyl Betaine oraz łagodne glukozydy.Bazą szamponu jest woda imbirowa, która wspomaga krążenie w skórze głowy, co przy regularnym stosowani szamponu może wspomagać walkę o porost włosów. Oprócz wody imbirowej, wysoko znajduje się łagodzący ekstrakt z oczaru wirginijskiego.W składzie są też oleje, które pomagają utrzymać nawilżenie we włosach i chronić je przed czynnikami zewnętrznymi.Olej jojoba znany jest z podobieństwa do ludzkiego sebum, dzięki czemu jest to jeden z najlepszych olejów do stosowania na skórę głowy.Olej makadamia,masło shea oraz organiczny olej z kiełków pszenicy to sprytna kompozycja olejów różnych typów, które razem powinny dać efekt poprawienia struktury włosów, ale ichnie spuszyć."
Pachnie pięknie, przywodzi na myśl zapach lodów limonkowych.


Tę maskę z Organic Shop kupiłam ze względu zapotrzebowania na emolientowe produkty. Mam maskę z Bingo - masło shea i pięć alg, która nie wiem dlaczego - puszy mi włosy, więc nie nadaje się na zakończenie pielęgnacji. Kosmetyk z OS już próbowałam i mogę powiedzieć, że spełnia swoje zadanie."Zawiera organiczny ekstrakt greckich fig - bogaty w witaminy A i C, zawiera ficynę -roślinny enzym, pektyny, cukry i polisacharydy, dzięki czemu intensywnie odżywia, zmiękcza włosy i odnawia ich strukturę. Organiczny olej ze słodkich migdałów - aktywnie odżywia włosy, wzmacnia je i przyśpiesza ich wzrost." Zapach jest miły, pierwsze skojarzenie, jakie przychodzi mi do głowy to owoc figi.

Z moich zakupów byłoby to na tyle.
Do tego dostałam próbkę szamponu Sadza Soap, który jest szamponem z węglem aktywnym. "Szampon SADZA SOAP to produkt bez SLS/SLeS. Siłą tego szamponu jest bardzo prosty, krótki i łagodny skład, doprawiony szczyptą... węgla aktywnego! Węgiel jest pozyskiwany ze spalonych łupin orzecha kokosowego."

Kolejną próbką jest mydło malinowe z Karelia Organica, które przepięknie pachnie malinami. Również jest delikatne i ma mnóstwo ekstraktów.

I ostatnia próbka to szampon z czerwoną papryczką, stymulujący. Na stronie jest tylko napisane "UWAGA- szampon zawiera kapsaicynę. Trzeba go rozwadniać przed nałożeniem na skórę głowy, nie przetrzymywać. W razie nadwrażliwości - nie stosować."


Oprócz zakupów online, mam zamiar udać się do drogerii po maskę z granatem z Alterry oraz po oliwę z oliwek. Te dwa produkty już gościły na moich włosach i wspominam je bardzo dobrze. Dodatkowo, jakiś czas temu wpadłam na promocję odżywki Nivea Hairmilk dla włosów cienkich i pokochałam ją od pierwszego nałożenia. Idealna na zakończenie pielęgnacji!

Zachęcam również do obserwowania Instagrama, gdzie na bieżąco wrzucam zdjęcia swoich łupów, a także do obserwowania bloga, aby nie przegapić kolejnych postów. :-)

Pochwalcie się swoimi ostatnimi zdobyczami w komentarzach! A jeśli ktoś miał powyższe produkty to z chęcią przeczytam jak sprawdziły się u was. :)


Pozdrawiam, 



Recenzja #10 maseczka z Biedronki, Perfect Me ~ Repair & Colour Save (pomarańczowa) - podsumowanie trzech maseczek

Recenzja #10 maseczka z Biedronki, Perfect Me ~ Repair & Colour Save (pomarańczowa) - podsumowanie trzech maseczek

Oto nadszedł czas, aby zrecenzować ostatni produkt firmy Perfect Me i w skrócie podsumować działanie wszystkich trzech maseczek. Ogólnie rzecz biorąc, dwa rodzaje masek - różowa i zielona- sprawdziły się świetnie. Jednak jak wypadła ostatnia? Zapraszam do czytania.


OPIS PRODUCENTA



ZAPACH I KONSYSTENCJA

Powiem szczerze, że zapach jest okropny,w porównaniu do dwóch poprzednich masek. Pachnie mi to perfumą starszej pani, pomieszaną z tanią męską perfumą. Konsystencja typowa dla produktów Perfect Me - gęsta i treściwa.



SKŁAD



Skład zawiera dwa silikony (Dimethicone, Cyclohexasiloxane), proteiny (Silk Amino Acids, Hydrolyzed Keratin, Oryza Sativa (Rice) Protein), alkohol izopropylowy, a także tytułowy kawior (Caviar Extract).

OPAKOWANIE,POJEMNOŚĆ I CENA

Z racji tego, że maseczki są w takim samym opakowaniu, pojemności i cenie, to odsyłam do tego posta,w którym szczegółowo opisałam te wszystkie trzy aspekty.


DZIAŁANIE I MOJA OPINIA

Niestety pomarańczowa saszetka nie wywarła na mnie pozytywnego wrażenia. Dawałam jej mnóstwo szans i jak widzicie, udało mi się zrobić zdjęcie konsystencji, bo po prostu nie wykorzystałam jej do końca. Szkoda, bo jej dwie siostry naprawdę sobie chwalę. Produkt lekko puszył moje włosy, które się nie układały i nie prezentowały się zbyt dobrze, mimo różnej kombinacji w pielęgnacji. Dodatkowo, zapach jest jak dla mnie odrzucający i miałam pewne opory, aby nałożyć kosmetyk na włosy.


PODSUMOWUJĄC

Maseczki Perfect Me,na pewno zasługują na uwagę. Działają świetnie i są w przystępnej cenie. Bardzo podoba mi się to, że są w 20 ml saszetkach, dzięki czemu w razie "niewypału" (tak jak to u mnie było z Colour Save), nie będzie szkoda jej wyrzucić, czy zużyć do czegoś innego. Oprócz tego możemy znaleźć produkty w większej pojemności,  praktycznie w każdej drogerii Hebe, Natura, czy w supermarketach Biedronka.



A jak wasze spostrzeżenia? Mieliście już z tymi kosmetykami do czynienia? Która maseczka sprawdziła się najlepiej?

Pozdrawiam,


Majowa aktualizacja włosów | 2017

Majowa aktualizacja włosów | 2017

Bardzo przemęczyłam ubiegły miesiąc, ponieważ każdy nauczyciel chciał zdążyć z materiałem, co za tym idzie, byłam zmuszona przeżyć mnóstwo kartkówek, sprawdzianów i projekt sieci komputerowej. Jak widać, udało mi się wygospodarować trochę czasu i zasiąść do napisania aktualizacji.



Ta jak wspominałam wyżej, maj był miesiącem, gdzie cały czas byłam zabiegana i nie miałam okazji zaopiekować się włosami jak należy. Pielęgnację zmniejszyłam do minimum, ograniczając się do mycia włosów i czasami do olejowania, czy maskowania na 5 minut. W dodatku, mój kącik z kosmetykami do włosów świecił pustką, dlatego również to przyczyniło się do ubogiej pielęgnacji. 
Jak się już domyślacie, taka sytuacja sprawiła, że włosy na tym trochę ucierpiały. Pisze "trochę" ponieważ, w porównaniu do sytuacji z listopada  to i tak wypadają dobrze.
Oczywiście, również plączą się jak szalone i niestety pojawiły się białe kropeczki, które pokazują, że końcówki się łamią.

Kosmetyki jakich używałam to :
♦ szampony : Barwa tatarako-chmielowy
♦ odżywki/maski : BingoSpa proteiny kaszmiru i kolagen, masło shea i pięć alg, drożdżowa, maska Perfect Me pomarańczowa, Kallos keratin, balsam BA nr4, Gliss Kur Total Repair
♦ oleje : kokosowy, z pestek winogron
♦ zabezpieczenie : serum CHI, jedwab GP
♦ dodatki : siemię lniane
♦ akcesoria : szczotka z włosia dzika, gumka invisibooble 


Przyrost
Powiem szczerze, że w ogóle się na nim nie skupiałam. Ale z tego co zauważyłam pod koniec miesiąca, to ten standardowy centymetr jest. :)



Plany na czerwiec
Zakupy ze sklepu Agnieszki - napieknewlosy.pl pozwolą mi uzupełnić magazyn kosmetyków, więc będzie co testować. Zamówiłam dwie wcierki, maskę oraz szampon,a co to będzie zobaczycie za niedługo w poście z haulem. :)

Podsumowując
Maj nie był najlepszy, ale również nie był najgorszy jeśli chodzi o fochy moich piórek. Będę się starała jak najlepiej o nie zadbać w czerwcu, jak i w pozostałych miesiącach. W szczególności, że za rok mam studniówkę, a chciałabym, aby w końcu moje włosy ładnie się prezentowały.



Pozdrawiam,







Copyright © 2014 Włosowy Ktosiek , Blogger