Recenzja #9 maseczka z Biedronki, Perfect Me ~ Frizz Stop & Keratin Repair (różowa)

Zielona maska Perfect Me, tak mi podpasowała, że musiałam kupić pozostałe maseczki w saszetkach. Na pierwszy ogień, poszła różowa maska Perfect Me, Frizz Stop & Keratin Repair.. Jesteście ciekawi, czy również została pokochana przez moje włosy? Jeśli tak, to zapraszam do czytania. :)


OPIS PRODUCENTA



ZAPACH I KONSYSTENCJA

Jak dla mnie pachnie przyjemnie, jak jakaś damska perfuma. Jest mniej intensywny niż przy zielonej masce. Natomiast, konsystencja jest taka sama, czyli bardzo gęsta i treściwa.

SKŁAD


W składzie znajdziemy keratynę, olej marula oraz złoto. Oprócz tego są silikony, gliceryna i alkohol izopropylowy.

OPAKOWANIE,POJEMNOŚĆ I CENA

Ta sama historia, co przy Natural Oils.

DZIAŁANIE I MOJA OPINIA

Tak spodobało mi się używanie silikonów w pielęgnacji, że tę maskę używałam niemal każde mycie. Dlatego tym razem mogę ocenić, czy przy dłuższym stosowaniu kosmetyk się sprawdza.
I mogę śmiało powiedzieć, że robi dużo dobrego. Włosy były miękkie i nie traciły tak szybko nawilżenia (silikony), a przez cały dzień były ujarzmione i do tego pięknie pachniały. Zdarzyło mi się również umyć włosy i nałożyć tę maskę, bez wcześniejszego nakładania czegokolwiek. I efekt był taki sam, jak przy pełnej pielęgnacji. Wychodzi na to, że słowa producenta (w moim przypadku) się sprawdziły.
Tak więc po raz drugi, oceniam produkt Perfect Me pozytywnie. :) 




4 komentarze:

  1. Miałam, używałam, lubię! Chociaż mam gęste włosy, rozjaśnione i szorstkie, to świetnie je odżywiała i powodowała, że łatwiej było mi je ułożyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie i to wszystko w tak małej saszetce :p

      Usuń
  2. Oj, dawno mnie tutaj nie było!
    Z tych saszetek miałam jedynie zieloną, i użyłam akurat jak byłam na wyjeździe na wieś. Efekt bardzo mi się spodobał, a co ciekawe, po nocnym koczku udało mi się utrzymać fale dłużej niż 15 minut (mam już zbyt śliskie włosy choć do niskoporowatych im daleko) :D
    Jeśli chodzi o silikony to są u mnie teraz bardzo pożądane, serum nie zawsze pamiętam by nałożyć, a dodatkowa ochrona zawsze się przyda. Kupiłam maskę wygładzającą z Ziaji i też jest świetna, a z tego co kojarzę to chyba ma jakieś silikony. Ostatnio nie mam głowy do wgłębiania się w składy, warkocz i do pracy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, mnie też tutaj dawno nie było. :p Rok szkolny się kończy i mnie jeszcze męczą. :p
      Zielona jest fajniusia, będę musiała kupić większa pojemność. :D
      Ja również ostatnio miałam mało czasu, aby cokolwiek z włosami robić i niestety ucierpiały. :(

      Usuń

Każdy komentarz i wyświetlenie jest dla mnie prawdziwą motywacją! Dziękuję! :)

Copyright © 2014 Włosowy Ktosiek , Blogger