Czy oleje z dużą zawartością omega 9, służą średnioporowatym włosom? | Wybór olei


W sieci jest wiele wpisów, mówiących o tym, że oleje z omega 9 są dedykowane dla włosów średnioporowatych. Ja szczerze mówiąc, nie stosowałam się do tej reguły i moje wybory były różne : olej makowy, olej z pestek winogron. Ale jak jest w praktyce? Postanowiłam to przetestować i ocenić, czy moje średnioporowate włosy dobrze reagują na kwas oleinowy. 



Skąd pomysł na oleje z zawartością omega 9?

Pomysł zrodził się w momencie, kiedy przeglądałam blog mojej imienniczki Kasi, która stworzyła tabelki z podziałem olei. Studiując je, olśniło mnie, że oleje, które już stosowałam i, które świetnie się sprawdzały, mają wysoką zawartość omega 9 (olej kameliowy, olej ze słodkich migdałów, olej sezamowy, olej arganowy*, oliwa z oliwek*).  Natomiast oleje, które nic nie robiły lub wręcz pogarszały kondycję włosów, posiadają omega 6 - w moim przypadku, był to olej z winogrona i olej makowy.

Jakie wybrałam oleje?

Do eksperymentu wybrałam :
- olej buriti
- olej moringa
- olej kameliowy
- olej arganowy
- olej z pestek truskawki

Dlaczego akurat taki wybór?

Olej moringa i olej buriti wybrałam dlatego, że to oleje, które mają najwięcej pożądanego przeze mnie składnika - 80% i 79%. Poza tym, zaintrygowały mnie ich egzotyczne nazwy (dlatego m.in nie wybrałam oleju z orzechów laskowych, który również ma 80% - logika! 😅).
Olej kameliowy kupiłam drugi raz, bo za pierwszym sprawdzał się świetnie - nie tylko do włosów, ale również do cery.

źródło : http://www.kasianafali.pl/2013/08/oleje-dokadna-zawartosc-procentowa.html

Jak spojrzycie na tabelkę, zauważycie, że olej arganowy plasuje się w drugiej części tej tabelki (wraz z oliwą z oliwek), gdzie są opisane oleje wraz z kwasami nasyconymi (gdzie przypominam, że omega 9, inaczej kwas oleinowy, jest kwasem jednonienasyconym). Olej ten, używałam 5 lat temu, przy mega zniszczonych włosach i chciałam sprawdzić, czy teraz również będzie w porządku.


Olej z pestek truskawki jest rodzynkiem w tym zestawieniu i jako jedyny nie do niego nie pasuje. Oprócz omega 6, za którym moje włosy nie przepadają, jest omega 3 i to właśnie kwas alfa-linolenowy stał za tym, że wybrałam truskawkę. Będzie to niewątpliwie ciekawy test, z racji tego, że  jeszcze nigdy nie używałam olejów z omega 3.

Oprócz oleju kameliowego, wszystkie oleje są w pojemności 20 ml. Nie chciałam brać większych buteleczek, z tego względu, że gdyby jakiś olej się nie sprawdził, nic by się nie zmarnowało.

Skąd oleje?

Oleje zamówiłam ze strony drogeria-ekologiczna.pl i jak widzicie na zdjęciach, są z firmy Esent.
Zawartość paczki była dobrze zabezpieczona, poza wypełnieniem, każdy olej był owinięty w gruby karton. Ale myślę, że paczka przyszła cała tylko z jednego powodu... Ta naklejka przykułaby uwagę najgorszego kuriera świata!



Jak będą testowane?

Wymyśliłam sobie, że każdy olej będzie przechodził przez cztery podstawowe testy, a mianowicie :
- olej na mokre, umyte włosy
- olej na suche włosy
- olej na mgiełkę nawilżającą
- olej na odżywkę

Po podstawowych testach, kolejne użycia będą przeprowadzane losowymi sposobami.

Dodatkowo, jako stały element testów, który pozwoli mi na ocenę działania oleju, wybrałam anwenówkę dla średnioporów na koniec mycia, ponieważ wiem, jak zachowują się moje włosy po jej użyciu.
Pierwszym olejem jaki przetestuję, będzie olej buriti. :)


Podsumowując

Jestem zadowolona z podjęcia takiego eksperymentu, bo takie testowania kosmetyków zawsze sprawia mi przyjemność. I już się nie mogę doczekać, aż podzielę się z Wami efektami olejowania olejem buriti. Ale jeśli nie chcecie czekać na koniec testu, to zapraszam na mój profil na Instagramie @wlosowyktosiek, a także na mojego FP na Facebooku - Włosowy Ktosiek - pielęgnacja cienkich włosów, gdzie co jakiś czas wstawiam zdjęcia z olejowania włosów.

2 komentarze:

  1. Kurczę tyle pozytywnych wpisów na temat olejków, a jak ja coś takiego zastosuje to mam wrażenie że moje włosy nie są odżywione tylko oklapnięte, ciężkie i tłuste. W takiej sytuacji stosuje kosmetyki, których używają fryzjerzy, ponieważ po ich zastosowaniu moje włosy są miękkie, gładkie i pachnące.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też dużo o tym czytałam. Często stosujemy takie kosmetyki na włosy. U mnie też się bardzo dobrze sprawdzaja

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz i wyświetlenie jest dla mnie prawdziwą motywacją! Dziękuję! :)

Copyright © 2014 Włosowy Ktosiek , Blogger