5/07/2017

Recenzja #9 maseczka z Biedronki, Perfect Me ~ Frizz Stop & Keratin Repair (różowa)

Recenzja #9 maseczka z Biedronki, Perfect Me ~ Frizz Stop & Keratin Repair (różowa)
Zielona maska Perfect Me, tak mi podpasowała, że musiałam kupić pozostałe maseczki w saszetkach. Na pierwszy ogień, poszła różowa maska Perfect Me, Frizz Stop & Keratin Repair.. Jesteście ciekawi, czy również została pokochana przez moje włosy? Jeśli tak, to zapraszam do czytania. :)


OPIS PRODUCENTA



ZAPACH I KONSYSTENCJA

Jak dla mnie pachnie przyjemnie, jak jakaś damska perfuma. Jest mniej intensywny niż przy zielonej masce. Natomiast, konsystencja jest taka sama, czyli bardzo gęsta i treściwa.

SKŁAD


W składzie znajdziemy keratynę, olej marula oraz złoto. Oprócz tego są silikony, gliceryna i alkohol izopropylowy.

OPAKOWANIE,POJEMNOŚĆ I CENA

Ta sama historia, co przy Natural Oils.

DZIAŁANIE I MOJA OPINIA

Tak spodobało mi się używanie silikonów w pielęgnacji, że tę maskę używałam niemal każde mycie. Dlatego tym razem mogę ocenić, czy przy dłuższym stosowaniu kosmetyk się sprawdza.
I mogę śmiało powiedzieć, że robi dużo dobrego. Włosy były miękkie i nie traciły tak szybko nawilżenia (silikony), a przez cały dzień były ujarzmione i do tego pięknie pachniały. Zdarzyło mi się również umyć włosy i nałożyć tę maskę, bez wcześniejszego nakładania czegokolwiek. I efekt był taki sam, jak przy pełnej pielęgnacji. Wychodzi na to, że słowa producenta (w moim przypadku) się sprawdziły.
Tak więc po raz drugi, oceniam produkt Perfect Me pozytywnie. :) 




4/30/2017

Kwietniowa aktualizacja włosów i podsumowanie #30dnidlawlosow z Anwen

Kwietniowa aktualizacja włosów i podsumowanie #30dnidlawlosow z Anwen
Miesiące mijają jak szalone i ciężko mi pochwycić jakąś wolną chwilę i przysiąść do pisania. Ale o to jestem!

Pielęgnacja w kwietniu nie różniła się za bardzo od pielęgnacji w marcu. Nadal królowało siemię lniane i nawilżanie olejami. Jedną różnicą było wcieranie wody brzozowej w skalp i picie skrzypokrzywy w ramach #30dnidlawlosow. Dzięki czemu, pojawiło się więcej baby hair, a starsze baby hair podrosły, co widać na poniższym zdjęciu.


Kosmetyki jakich używałam to :
♦ szampony : resztki cedrowego mydła, płyn do higieny intymnej Intimea
♦ odżywki/maski : BingoSpa proteiny kaszmiru i kolagen, masło shea i pięc alg, drożdżowa, maska Perfect Me różowa i pomarańczowa, Kallos banana (resztki), keratin, balsam BA nr4
♦ oleje : kokosowy, z pestek winogron
♦ zabezpieczenie : serum CHI, jedwab GP
♦ dodatki : siemię lniane
♦ akcesoria : szczotka z włosia dzika, gumka invisibooble

Przyrost
Z przyrostem jest dość dziwna sprawa. Zdjęcie po środku było robione 21 kwietnia, tuż przed podcięciem. Czyli po trzech tygodniach wcierania wody i picia skrzypokrzywy, urosły lekko ponad 1 cm. Dodam jeszcze, że z racji przygotowania do świąt nie miałam chwili, aby wetrzeć wodę, czy wypić herbatkę. Dlatego, jestem mega zaskoczona, że wystarczyło tak mało, aby drgnęły. :)

Zdjęcie po prawej jest już zrobione po podcięciu. I powiem Wam szczerze, że nie spodziewałam się, że wystarczy 2 cm, aby włosy wyglądały w końcu normalnie, bez żadnych dużych ubytków. W dodatku, mam wrażenie, że nagle zrobiło się ich więcej.

(Pasek biały z czarnym ma 3 cm. Robiąc zdjęcia staram się układać koszulkę podobnie i włosy w miarę prosto. Niestety, nie zawsze wychodzi to idealnie, więc takie zdjęcia traktuje jako "zdjęcia orientacyjnie".)


Plany na maj
Planuję kupić wcierkę Banfi i może nawet zacząć pić drożdże. Z pierwszym nie będzie problemu, natomiast z drugim, obawiam się wysypu na buzi, czego strasznie się boję (mam dość problematyczną cerę).

Podsumowując
Zdałam sobie sprawę, że nie ma co czekać z podcięciem włosów. Przez jakiś czas byłam nimi zmęczona, jednak teraz jest wręcz odwrotnie. Nie wiem, czy tylko ja tak mam, ale wychodzi tutaj przewrażliwienie włosomaniaczki. 😜A jeśli chodzi o kwietniową akcję z Anwen,to przyniosła sporo korzyści moim włosom i mam nadzieję, że nie będzie to ostatnia taka akcja. :)

BONUS!
A tak wyglądają moje włosy na długości (te jaśniejsze) w stosunku do włosów przy nasadzie. Jak widać, rozjaśnianie nieźle "poradziło" sobie z moimi włosami i sprawiło, że jest ich o wiele, wiele mniej. Dodatkowo, możecie zauważyć kilka białych kropeczek na końcach, które świadczą o ich zniszczeniu.



A jak wam minął kwiecień? I jakie macie plany na maj?
Pozdrawiam,

4/15/2017

Silikony w pielęgnacji moich cienkich włosów

Silikony w pielęgnacji moich cienkich włosów
Zapewne większość z Was, zaczynając swoją przygodę z włosomaniactwem, spotkała się z określeniem, że silikony w produktach do włosów to zło. Ja sama się tym zasugerowałam i wyeliminowałam z moich półek, wszystkie kosmetyki z tym składnikiem. Poprawa była niemalże natychmiastowa. Ale czy to znaczy, że sam w sobie był winowajcą gorszego stanu włosów?


Teraz po latach przekonałam się, ze nie. To była tylko i wyłącznie moja wina, bo stosowałam takie produkty bez odpowiedniej wiedzy. 
W moim szamponie, którego używałam codziennie przed świadomą pielęgnacją, było może kilka rodzajów silikonu, które się nadbudowywały.
I jak możecie zobaczyć w mojej włosowej historii, włosy były smętne i lepiące się. Stąd moje radykalne podejście, które towarzyszyło mi przez długi czas.


Na szczęście, przyszła pora, gdzie nabrałam doświadczenia w pielęgnacji cienkich piórek, które pomogło mi dopuścić fakt, że silikony są potrzebne - szczególnie do tego typu włosów. Chronią, dociążają,a przy okazji dają fajny, natychmiastowy efekt zdrowych włosów.

Moim pierwszym świadomym, silikonowym produktem był jedwab z Green Pharmacy. Długo się zastanawiałam nad jego kupnem, jednak nie wyszło mi to na złe. 😉
Teraz, nie wyobrażam sobie, aby nie zabezpieczyć końcówek serum. Bez tego włosy nie wyglądają źle, jednak mam świadomość, że zostały bez jakiejkolwiek ochrony (co jest nieprzyjemnym uczuciem 😑).

Z nakładaniem silikonowych odżywek ostatnio szaleję. Z braku czasu są moim nieodłącznym elementem zakończania pielęgnacji. Do tego używam różowej maski z Perfect Me,która w składzie ma liczne silikony. Bardzo polubiłam te biedronkowe cuda, może nawet skuszę się na większe pojemności. 😊Odkopałam też swoją odżywkę z Schwarzkopfu, która również mi podpasowała. Oprócz tego, mam odżywkę b/s od Gliss Kura i używam jej głównie jako pomoc przy rozczesywaniu lub, gdy moje włosy nie wyglądają zbyt dobrze np. po nocy.


Jeśli chodzi o szampony... Tutaj nie eksperymentuje z silikonowym składem. Szampon ma w głównej mierze oczyszczać, więc silikon jak dla mnie jest zbędny. 


Kosmetyki jakich używam: 
- jedwab GP
- serum CHI
- maski Perfect Me 
- odżywka Schwarzkopf ultime omega repair
- Kallosy Keratin, Banana
- odżywka Gliss Kur b/s total repair

Podsumowując 
Silikon stał się moim sprzymierzeńcem w pielęgnacji włosów. Dostrzegłam w nim dobro, niż zło. Oczywiście, co za dużo to nie zdrowo i tego się trzymam. :)

A jak jest u Was z produktami z silikonem? ;)




4/09/2017

Niedziela dla włosów #10 - olejowanie na siemię lniane

Niedziela dla włosów #10 - olejowanie na siemię lniane
Dużo nie zawsze znaczy lepiej (podobno), dlatego dzisiejsza niedziela dla włosów będzie szybka i prosta. A w rolach głównych : olej kokosowy oraz siemię lniane. Serdecznie zapraszam do czytania!



Swoją NdW zaczęłam od wtarcia wody brzozowej w skalp w ramach #30dnidlawlosow, a następnie zwilżyłam włosy i nałożyłam glutka. Nadmiar wody wycisnęłam i nałożyłam olej kokosowy. Owinęłam wszystko folią spożywczą na pół godziny. Ostatnio zauważyłam, że krótsze trzymanie mi służy. :) Włosy umyłam szamponem z kozim mlekiem i nałożyłam Kallos Banana. Niestety, miałam wrażenie, że włosy są niedomyte z oleju, więc umyłam je jeszcze raz mydłem cedrowym i nałożyłam malutką ilość kallosa. Włosy podczas suszenia były bardziej szorstkie niż miękkie, dlatego też nałożyłam trochę więcej serum CHI. Po kilku godzinach od mycia włosy prezentowały się tak :




Włosy były miękkie i dobrze się rozczesywały. Natomiast szorstkość po myciu jest winą glutka lnianego, który bardziej wysusza mi włosy niż je nawilża, mimo, że był stosowany z olejem.
Len zdecydowanie lepiej działa w połączeniu z maskami. Poza tym, powoli irytują mnie trzy inne kolory na mojej głowie... Przez to wyglądają o wiele gorzej, ale dopóki nie zapuszczę włosów bliżej pasa to będę musiała jakoś ten widok zdzierżyć. 😕

Pozdrawiam,

4/02/2017

Marcowa aktualizacja włosów

Marcowa aktualizacja włosów
Dzisiaj zamiast Niedzieli dla włosów, postanowiłam umieścić aktualizację marcową. Dodatkowo, piękna słoneczna wiosna, zmotywowała mnie do zrobienia zdjęć. :) Zatem... zapraszam do czytania!



Marzec zaczęłam od podzielenia się z Wami zdjęciami moich włosów umytych tylko szamponem. Byłam bardzo zadowolona z tego, że moje włosy nie stawiały zbytnio oporu i wyglądały naprawdę przyzwoicie. Pod koniec marca powstał też włosowy naked challenge zorganizowany przez Gosię z Porady Herrbaty,do którego zachęcam wziąć udział. ;)

W marcu również założyłam swojego włosowego Instagrama, na którego serdecznie zapraszam.


Przechodząc już do pielęgnacji...
Przez cały miesiąc walczyłam o nawilżenie i w końcu się udało. Używałam do tego siemienia lnianego oraz olei i mogę śmiało powiedzieć, że te dwa sposoby stały się moimi ulubieńcami.
Oprócz tego, testowałam maski z BingoSpa w kolaboracji z siemieniem. Chciałabym o nich napisać wpis, tak więc pokrótce powiem, że solo nie zdziałały cudów. Dopiero wraz z innymi produktami potrafiły zadowolić moje włosy.

Kosmetyki jakich używałam to :
♦ szampony : cedrowe mydło, szampon Barwa
♦ odżywki/maski : BingoSpa proteiny kaszmiru i kolagen, masło shea i pięc alg, drożdżowa, maska Perfect Me różowa, Garnier olej arganowy i żurawina, Schwarzkopf ultime omega repair, Kallos banana, keratin
♦ oleje : kokosowy, z pestek winogron
♦ zabezpieczenie : serum CHI, jedwab GP
♦ dodatki : siemie lniane, biała glinka
♦ akcesoria : szczotka z włosia dzika, gumka invisibooble

Przyrost 
Końcówek w tym miesiącu nie podcinałam, dlatego zyskałam ten "nieszczęsny" centymetr. :)



Plany na kwiecień
Biorę udział w akcji włosomaniaczek #30dnidlawlosow, dlatego wytrwale będę wcierać wodę brzozową oraz pić skrzypokrzywę. Efekty akcji oczywiście opublikuję w aktualizacji kwietniowej, a także na Instagramie.



Podsumowując
Szalona w swojej włosomanii, każdego dnia przyglądam się swoim włosom i czasami, nie zauważam zmian jakie nastąpiły. Na szczęście, mam przy sobie kogoś, kto znosi moje włosowe humory i jest mi w stanie powiedzieć jak z tymi włosami jest. Stąd też w stu procentach, rzetelne aktualizacje włosowe. :) Marzec zaliczam do udanych miesięcy, nie miałam żadnych większych problemów. Można by powiedzieć, że poszło jak z płatka.

A jak wasze włosy w marcu?
Pozdrawiam, 



3/26/2017

Niedziela dla włosów #9 - nawilżanie olejami

Niedziela dla włosów #9 - nawilżanie olejami
Bardzo lubię testować nowe sposoby na polepszanie stanu swoich włosów. Dlatego w dzisiejszej Niedzieli dla włosów przetestuję sposób na nawilżenie Hairventure. :)
Sposób nie jest skomplikowany, nie potrzebujemy do tego specjalnych składników i nie jest czasochłonny. A polega on na zmieszaniu łyżeczki maski, łyżeczki oleju kokosowego i pół łyżeczki oleju wielonienasyconego. Taką miksturę nakładamy na włosy, na 30 minut pod czepek. Myjemy włosy i nakładamy odżywkę. Proste, prawda?
Paulina również wspomniała, że można dodać do tego gliceryny. Ja niestety półproduktów nie mam, więc zostałam przy podstawowej recepturze. :)
Składniki jakie użyłam do tej mieszanki, pokazałam na Instagramie. Przy okazji zachęcam do obserwowania! :)

3/24/2017

Nowinka! Włosowy Instagram!

Cześć! Mam dla Was pewną nowinkę, a mianowicie...

 Od wczoraj jestem posiadaczką włosowego Instagrama! 😸 

Tak jak napisałam pod pierwszym zdjęciem na IG, nie zawsze dodaję posty na blogu regularnie, więc powyższa aplikacja ułatwia sprawę bycia na bieżąco. :) Dlatego zapraszam wszystkich do obserwowania!

3/22/2017

Recenzja #8 - maseczka z Biedronki, Perfect Me ~ Natural Oils Repair (zielona)

Recenzja #8 - maseczka z Biedronki, Perfect Me ~ Natural Oils Repair (zielona)
Cześć! Już jakiś czas temu, we włosowej blogosferze było głośno o maskach do włosów z Biedronki. Zdania były różne, ale co głowa to inny włos. ;) Dlatego, postanowiłam sama je przetestować. Moją pierwszą "ofiarą" była zielona, niepozorna saszetka Perfect Me, Natural Oils Repair.



3/19/2017

Niedziela dla włosów # 8 - maseczka z siemienia lnianego

Niedziela dla włosów # 8 - maseczka z siemienia lnianego
Hejka! Dzisiaj przychodzę do was z moją dzisiejszą NdW, w której wykorzystałam długo oczekujące w moich zasobach, siemię lniane. Kupiłam je bardzo dawno i tak naprawdę nie miałam czasu na przyrządzenie lnianego glutka. Jednak ostatnio znalazłam trochę czasu i efekt mnie bardzo zadowolił. Dlatego postanowiłam pokazać Wam efekty użycia brązowych ziarenek. ;)



3/09/2017

Lutowa aktualizacja włosów

Lutowa aktualizacja włosów

Do tej aktualizacji zbierałam się ponad tydzień, mimo, że od tego czasu jestem w domu i mam mnóstwo wolnego (choroba nie wybiera). Ale przeglądając comiesięczne podsumowania u innych włosomaniaczek, zmotywowałam się i o to jestem! 




3/07/2017

Jakie są moje włosy? I jak wyglądają po umyciu TYLKO szamponem?

Jakie są moje włosy? I jak wyglądają po umyciu TYLKO szamponem?
Zdałam sobie sprawę, że często powtarzam, że moje włosy są cienkie i delikatne. Opisuje efekty różnych produktów, czy miesięcznej pielęgnacji. Jednak nigdy tak naprawdę, nie opisałam jakie są na co dzień i jak się z nimi obchodzę.... Dlatego czas najwyższy to zmienić!



2/27/2017

Sprężynki do loków - Magic Leverag i cienkie włosy

Sprężynki do loków - Magic Leverag i cienkie włosy
Hej! W ubiegłą sobotę byłam na zabawie ostatkowej. I jak zawsze przy tego typu imprezach nie mam pojęcia jak mam się pomalować i jaką fryzurę zrobić. Na szczęście z make up'em nie miałam problemu, natomiast z włosami było już troszkę gorzej...

Na początek miałam w planach takie upięcie. Jednak moje włosy są troszkę za krótkie i koczek z tyłu głowy się rozwalał... Zniesmaczona tym faktem, szukałam innych pomysłów, aż w końcu moja matula przypomniała mi o sprężynkach do kręcenia włosów - Magic Leverag



2/05/2017

Niedziela dla włosów z olejem kokosowym #7 - duuużo zdjęć

Niedziela dla włosów z olejem kokosowym #7 - duuużo zdjęć
W końcu, zebrałam się do opisania Niedzieli dla włosów, która w tym przypadku wypadła w sobotę. Pielęgnacja była dość prosta, ponieważ opierała się na olejowaniu na odżywkę, myciu i nałożeniu balsamu na koniec.
Zatem, zaczynajmy.. :)



2/03/2017

Styczniowa aktualizacja włosów

Styczniowa aktualizacja włosów

Styczeń już się skończył, a mam wrażenie, że Nowy Rok był tydzień temu...
Po ukończeniu w ubiegłym roku, magicznej granicy osiemnastu lat, czas leci szybciej niż myślałam i jest to dość przerażające! Tak samo przerażające jest to, że moje włosy się buntują i nie chcą współpracować. Dlatego, w dzisiejszym poście trochę się na nie poskarżę!
No, może też znajdzie się kilka miłych słów.. ;-)


1/30/2017

Recenzja #7 - 60 dni z Vitapilem - efekty ;)

Recenzja #7 - 60 dni z Vitapilem - efekty ;)



Często w pielęgnacji włosów zapominamy, że największy wpływ na nasze włosy mamy zanim jeszcze wyrosną. Dlatego też, aby cieszyć się zdrowymi włosami warto zaopiekować się nimi od środka. :-) Na rynku dostępne są różnorakie suplementy diety, które pomagają przy dbaniu o włosy. Jednym z bardziej popularnych suplementów są tabletki Vitapil...

1/07/2017

Rok bloga i podsumowanie 2016 roku!

Rok bloga i podsumowanie 2016 roku!
Dokładnie 6 stycznia 2016 roku, umieściłam na swoim blogu mój pierwszy wpis. Byłam bardzo podekscytowana, bo miałam pisać o swoich włosach i o tym jak je pielęgnuje, dla każdego kto zajrzy na stronę.
W dodatku, blog o włosach połączył moje dwa zainteresowania - włosomaniactwo i dziennikarstwo, z czego czerpię wiele radości. W szczególności, gdy widzę nowe wyświetlenia, czy komentarze, za które serdecznie dziękuję! 💝

Dlatego nadszedł czas, aby podsumować dokonania w blogosferze i w pielęgnacji włosów. :)


Copyright © 2016 Włosowy Ktosiek , Blogger