Recenzja #11 Jantar - Kuracja na gorąco z wyciągiem z bursztynu do włosów suchych i łamliwych

Po wielkim szale na wcierkę Jantar, firma Farmona postanowiła wydać kolejne produkty. Jednym z nich jest Kuracja na gorąco z wyciągiem z bursztynu do włosów suchych i łamliwych. Jak się sprawdził na moich włosach? Zapraszam do czytania :)

OPIS PRODUCENTA



KONSYSTENCJA I ZAPACH

W skład całej kuracji wchodzą trzy produkty i każdy z nich ma inną konsystencje.
Regenerująca maska olejowa po gorącej kąpieli wodnej jest wodnista, ale, gdy przestygnie jest gęsta.
Szampon nawilżający jest średnio gęsty.

Szampon nawilżający

A balsam wygładzający jest gęsty.

Balsam wygładzający

W każdym kosmetyku, można poczuć charakterystyczny zapach Jantaru, który jak dla mnie, jest przepiękny. Po myciu utrzymuje się na włosach.

SKŁAD

Szampon nawilżający : Aqua (Water), Sodium Laureth Sulfate, Urea, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Propylene Glycol, Amber Extract, Inulin, Panthenol, Soluble Collagen, Sodium Cocoamphoacetate, Silicone Quaternium-22, Polyglyceryl-3 Caprate, Dipropylene Glycol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Polyquaternium-10, Disodium EDTA, Lactic Acid, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool, Alpha-Isomethyl Ionone


Szampon o mocniejszym, SLES-owym składzie. Znajdziemy w nim ekstrakt z bursztynu, linulinę,mocznik, pantenol, kolagen, a także silikon. 


Balsam wygładzający : Aqua (Water), Cetyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Glycerin, Propylene Glycol, Equisetum Arvense (Horsetail) Herb Extract, Cetearyl Alcohol, Stearalkonium Chloride, PEG-20 Stearate, Inulin, Hydrolyzed Keratin, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Starch, Panthenol, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Cetrimonium Chloride, Propylene Glycol, Diazolidinyl Urea, Iodopropynyl Butylcarbamate, Hydroxyethylcellulose, Disodium EDTA, Parfum (Fragrance)


Balsam zawiera glicerynę, ekstrakt ze skrzypu polnego, linulinę, hydrolizowaną keratynę, hydrolizat protein pszennych, pantenol i mocznik oraz silikony. 


Regenerująca maska olejowa : Aqua (Water), Cyclopentasiloxane, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Cetearyl Alcohol, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Hydrolized Silk, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Argania Spinosa (Argan) Kernel Oil, Starch Hydroxypropyltrimonium Chloride, Urea, Propylene Glycol, Amber Extract, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Sodium Lactate, Lactic Acid, Sodium Chloride, Sodium Benzoate, Dimethiconol, Hydroxyethylcellulose, Parfum (Fragrance), Limonene


Maska jest typowo olejowa, wskazuje na to olej z awokado, olej kokosowy, olej jojoba i olej arganowy. Do tego mamy glicerynę, hydrolizowany jedwab, ekstrakt z bursztynu, mocznik i dwa silikony. W trakcie nakładania produktu na włosy, można poczuć tę oleistość. 


OPAKOWANIE,POJEMNOŚĆ I CENA

Opakowanie produktów jest wykonane z kartonu, z charakterystyczną odblaskową szatą graficzną. Producent na opakowaniu zaznaczył, że jedno opakowanie to jedna kuracja dla włosów średniej długości. Dlatego, dla kogoś z długimi włosami mogłoby nie wystarczyć.
Pudełeczko zawiera trzy saszetki, które rozrywają się bez problemu - regenerującą maskę olejową o pojemności 17 ml, szampon 15 ml i balsam 5 ml.
Za kurację zapłaciłam około 6 złotych. 



DZIAŁANIE I MOJA OPINIA

Część moich włosów jest zniszczona przez rozjaśnianie i często zdarza się tak, że ciężko je nawilżyć bez obciążania. Po tym zabiegu są nawilżone, miłe w dotyku, rozsypujące się i odbite od nasady, a dodatkowo pięknie pachną. Dlatego uważam, że "Potwierdzone rezultaty" są prawdziwe, jeśli chodzi o moje włosy.
Produkt nie jest drogi, ani też nie wymaga specjalnej wiedzy, a efekty są zauważalne, więc moim zdaniem jest wart wypróbowania. Taki zabieg jak dla mnie idealnie nada się na letnie dni, gdzie włosy są wystawiane na słońce.

Włosy przed, po nocnym warkoczyku.
Zdjęcie bez lampy

Włosy do słońca.



Próbowaliście już kurację od Farmony? 

Pozdrawiam,

8 komentarzy:

  1. O tak, przetestowałam już ten produkt na sobie. Niestety moje włosy strasznie obciążył :( pozbijały się w okropne strączki. No cóż widocznie to produkt nie dla mnie. Na Twoich włosach zdziałał cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam już przeróżne opinie na temat tej kuracji, a sama nie testowałam. Chyba trzeba w końcu sprawdzić na sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwyżej stracisz około 6 złotych, więc tragedii nie ma :)

      Usuń
  3. Wow, super się spisał! Aż nabrałam ochoty, by ją przetestować :D Dziś jednak miałam już różne dziwne rzeczy na głowie, to poczekam aż włosy trochę ochłoną od tych dobroci, zwłaszcza po miesiąc olewania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to... Miesiąc nie robisz z nimi praktycznie nic, ale nagle się opamiętujesz i chcesz nałożyć wszystko na raz :D spróbuj, chętnie przeczytam jak u Ciebie zadziałał ;p

      Usuń
  4. Czemu jeszcze tego nie przetestowałam? Bardzo lubię kuracje na jedno użycie 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zachęcam, jestem ciekawa, czy się sprawdzi :)

      Usuń

Każdy komentarz i wyświetlenie jest dla mnie prawdziwą motywacją! Dziękuję! :)

Copyright © 2014 Włosowy Ktosiek , Blogger