Pielęgnacja cienkich rozjaśnianych włosów

Włosy po rozjaśnianiu to ciężki orzech do zgryzienia. Są wybredne i ciężko znaleźć złoty środek. Co można na to zaradzić? Jak do nich podejść,aby w końcu dały się lubić,mimo,że zrobiłyśmy im krzywdę? Zapraszam na post,o moim sposobie pielęgnacji, cienkich rozjaśnianych włosów. :)






Kąpiel rozjaśniająca - czy warto?



Farbowanie henna ma swoje plusy i minusy. U mnie plusem było to,że włosy faktycznie zgrubiały, ale minusem stały się odrosty. Już drugie hennowanie sprawiło,że moje włosy były bardziej w stronę czerwonego niż rudego, więc moje jasne odrosty prezentowały się okropnie.
W niektórych miejscach nawet wydawało się,że jestem po prostu łysa.
Dlatego postanowiłam rozjaśnić włosy. Na początku robiłam to za pomocą masek z cytryny,ale kompletnie nie było najmniejszego efektu, a zależało mi na tym, aby do końca maja się z tym uporać.

Niedziela dla włosów #5

Cześć kobietki!

Pech chciał,że właśnie zachorowałam i czuję się jak roztopiony na słońcu żelek. Nie chce mi się totalnie nic, ale znalazłam chwilę dla swoich włosów. :)

Moja NdW zaczęła się w sobotę wieczorem, gdy wczesałam maskę Kallos Banana we włosy, a po godzinie lub dwóch nałożyłam olej migdałowy.

W niedziele rano chodziłam tak jeszcze przez jakiś czas (leń do kwadratu).
Na skalp nałożyłam olejek rycynowy, w ramach włosowego wyzwania. I powiem wam, że widzę już malutkie efekty. :)) I na koniec balsam z BA.
Umyłam włosy w szamponie BA nr 2 i na długość dałam odrobinę maski AiK. Wysuszyłam suszarką i zabezpieczyłam końcówki jedwabiem z Green Pharmacy.


Moje włosy po dwóch latach pielęgnacji :)

Cześć kobietki!

Zaczynając swoją przygodę z włosomaniactwem oczekiwałam na cuda,że włosy po roku pielęgnacji będą grube, lśniące i przede wszystkim długie. Dość szybko okazało się,że to nie jest taka prosta sprawa i ostudziło to moje zapędy. Im więcej czytałam na ich temat,tym więcej wiedziałam jakie moje włosy są,a były po prostu cienkie.

Co było później, możecie przeczytać w Mojej włosowej historii. Miałam również przyjemność, pojawić się na Martusiowym Kuferku i "pochwalić" się swoim małym dorobkiem.


back to top