Bardzo lubię testować nowe sposoby na polepszanie stanu swoich włosów. Dlatego w dzisiejszej Niedzieli dla włosów przetestuję sposób na nawilżenie Hairventure. :)
Sposób nie jest skomplikowany, nie potrzebujemy do tego specjalnych składników i nie jest czasochłonny. A polega on na zmieszaniu łyżeczki maski, łyżeczki oleju kokosowego i pół łyżeczki oleju wielonienasyconego. Taką miksturę nakładamy na włosy, na 30 minut pod czepek. Myjemy włosy i nakładamy odżywkę. Proste, prawda?
Paulina również wspomniała, że można dodać do tego gliceryny. Ja niestety półproduktów nie mam, więc zostałam przy podstawowej recepturze. :)
Składniki jakie użyłam do tej mieszanki, pokazałam na Instagramie. Przy okazji zachęcam do obserwowania! :)
Post udostępniony przez Włosowy Ktosiek (@wlosowyktosiek)
Po 30 minutach włosy umyłam cedrowym mydłem i nałożyłam na długość silikonową odżywkę z Schwarzkopfu, Ultime Omega Repair. Wysuszyłam, nałożyłam serum CHI i przeczesałam szczotką z dzika.
Na początku nie prezentowały się świetnie, były lekkie i fruwały wokół głowy. Jednak po godzinie, "doszły do siebie" i wtedy pokazał się prawdziwy efekt. Włosy dociążone, miękkie i nawilżone, czyli wszystko czego potrzebowałam. Miziałam je cały wieczór!
Końcówki jak widać są przerzedzone, ale powoli staram się je ścinać... :)
Nazajutrz włosy nadal były fajne, chociaż stały się trochę niesforne. Nie jest to wina olejów, po prostu, zawsze po spaniu wyglądają już mniej zachwycająco, a skóra głowy trochę się przetłuszcza.
Nieważne jak wcześniej o nie zadbam. Może kiedyś uda mi się to rozgryźć.
Tutaj dobrze widać moje odrosty, które jak dla mnie, są już naprawdę długie
Podsumowując, dodaję ten sposób do mojego nawilżającego repertuaru. I polecam wszystkim, bo nie trzeba dużo kombinować, aby uzyskać efekt mięsistych włosów. :)
Piękny, piękny efekt! ♡ Muszę przyznać, że zrobiłam wielkie oczy jak wspomniałaś mnie w poście, miło że pamiętałaś. :) mam nadzieję, że zawsze będziesz uzyskiwać świetny efekt tą mieszanką!
U mnie olej kokosowy niestety się nie sprawdza - uroki włosów wysokoporowatych ;) Tak, czy siak, u Ciebie mieszanka zadziałała świetnie - zazdroszczę tego blasku! :)
Piękny, piękny efekt! ♡ Muszę przyznać, że zrobiłam wielkie oczy jak wspomniałaś mnie w poście, miło że pamiętałaś. :) mam nadzieję, że zawsze będziesz uzyskiwać świetny efekt tą mieszanką!
OdpowiedzUsuńPięknie błyszczą :)
OdpowiedzUsuńU mnie olej kokosowy niestety się nie sprawdza - uroki włosów wysokoporowatych ;)
OdpowiedzUsuńTak, czy siak, u Ciebie mieszanka zadziałała świetnie - zazdroszczę tego blasku! :)