Już kilka lat temu pisałam post o suszeniu włosów. Od tego czasu zmieniło się moje podejście do pielęgnacji, ale także lepiej rozumiem, jak zachowują się włosy i co im szkodzi. Dlatego dzisiaj przychodzę, aby odpowiedzieć na kilka pytań. Czy suszarka rzeczywiście jest największym problemem? A może większe znaczenie ma sposób, w jaki z niej korzystamy? I czy naturalne schnięcie faktycznie jest najlepszym rozwiązaniem?
Suszarka
To, czy suszarka pogorszy kondycję włosów, zależy przede wszystkim od sposobu jaki jej używamy. Samo używanie suszarki nie jest problemem, problemem jest natomiast zbyt wysoka temperatura, trzymanie suszarki zbyt blisko włosów, bardzo silny nawiew. Warto też unikać przegrzewania włosów, które są już praktycznie suche.Suszenie naturalne
Nie oznacza to jednak, że jest całkowicie pozbawione wad. Im włosy rozpuszczone są dłużej mokre, tym mają więcej czasu na to, aby ocierać się o siebie i o ubrania. Krótko mówiąc, dłużej wystawiamy je na uszkodzenia.
A co z mokrą skórą głowy?
Musimy pamiętać, że skóra głowy ma własne potrzeby. Jeśli po pozostawieniu jej mokrej często pojawia się świąd, uczucie pieczenia itp., warto delikatnie ją podsuszyć. Osoby z wrażliwą skórą głowy albo z problemami skórnymi są bardziej podatni na tego typu dolegliwości.
Jak suszyć naturalnie, aby zmniejszyć ryzyko uszkodzeń?
Serum silikonowe rozprowadzone na mokre końcówki i przeciągnięte nieco na długość, może jew pewnym stopniu zabezpieczyć. Włosy można również spiąć lub zapleść w luźny warkocz. Trzeba jednak pamiętać, że ogranicza to przepływ powietrza i zwykle wydłuża czas schnięcia.
Jeśli chodzi o spanie z mokrymi włosami - wiem, że niektórzy z Was czytają to z mokrymi włosami, leżąc już wygodnie w łóżeczku - nie polecam i chyba nie muszę mówić dlaczego. Ale jeśli tego sytuacja wymaga... zróbcie chociaż jakiegoś koczka. 😐
Co w takim razie wybrać?
Nie ma jednej metody, która będzie najlepsza dla wszystkich. Jeśli "bezpiecznie" suszymy włosy suszarką nie ma powodów, aby z niej rezygnować. Z kolei jeśli wolicie suszenie naturalne, warto pamiętać o ograniczaniu tarcia i nie pozostawiać włosów mokrych dłużej niż to konieczne.Ja osobiście wybieram suszarkę. Nie lubię chodzić z mokrą głową i nie przepadam, gdy włosy schną
w różnych kierunkach – psuje to cały efekt wizualny. Suszenie chłodnym lub letnim nawiewem wygładza moje włosy, lepiej definiuje pasma, a przy suszeniu z głową w dół pozwala uzyskać kontrolowaną objętość, która przy cienkich włosach jest dla mnie dużym plusem. Przy suszeniu naturalnym objętość również się pojawia, ale bardziej przypomina efekt „na pudelka”. 😃
Wybraliście już odpowiednią metodę suszenia i stosujecie się do najważniejszych zasad, a mimo to włosy nadal się łamią lub nie wyglądają lepiej?
Samo suszenie to tylko część pielęgnacji. Równie ważne jest to, jak obchodzimy się z włosami przedi po nim. Po myciu, nie pocieramy włosów ręcznikiem, lecz odciskamy nadmiar wody.
A przy rozczesywaniu, nie zaczynamy czesania od nasady włosów, tylko zaczynamy rozczesywanie
od końcówek, przesuwając się stopniowo w górę. Niby małe zmiany, ale jakże istotne w całokształcie.
Jaka metoda sprawdza się u Was najlepiej? Czy próbowaliście raz wysuszyć włosy w inny sposób niż macie w zwyczaju? Jakie były efekty? Dajcie znać w komentarzu, na które chętnie odpowiem!
Pozdrawiam,
.png)


Komentarze
Prześlij komentarz
Każdy komentarz i wyświetlenie jest dla mnie prawdziwą motywacją! Dziękuję! :)