Styczniowa aktualizacja włosów | 2017

Styczeń już się skończył, a mam wrażenie, że Nowy Rok był tydzień temu...
Po ukończeniu w ubiegłym roku, magicznej granicy osiemnastu lat, czas leci szybciej niż myślałam i jest to dość przerażające! Tak samo przerażające jest to, że moje włosy się buntują i nie chcą współpracować. Dlatego, w dzisiejszym poście trochę się na nie poskarżę!
No, może też znajdzie się kilka miłych słów.. ;-)


Rok bloga i podsumowanie 2016 roku!

Dokładnie 6 stycznia 2016 roku, umieściłam na swoim blogu mój pierwszy wpis. Byłam bardzo podekscytowana, bo miałam pisać o swoich włosach i o tym jak je pielęgnuje, dla każdego kto zajrzy na stronę.
W dodatku, blog o włosach połączył moje dwa zainteresowania - włosomaniactwo i dziennikarstwo, z czego czerpię wiele radości. W szczególności, gdy widzę nowe wyświetlenia, czy komentarze, za które serdecznie dziękuję! 💝

Dlatego nadszedł czas, aby podsumować dokonania w blogosferze i w pielęgnacji włosów. :)


Recenzja #6 Jedwab w płynie Green Pharmacy, a cienkie włosy

Serum silikonowe zaczęłam używać dość niedawno, w stosunku do mojej całej włosomanii.
Wcześniej prowadziłam pielęgnację bez silikonów, z racji tego, że zasugerowałam się tym, iż w blogosferze te substancje były fu... :-)
Jednak z biegiem czasu, zmieniłam zdanie. Zaczęłam postrzegać silikony jako dobro, a nie zło, a użyte w odpowiedni sposób mogły działać naprawdę korzystnie. Po przeglądnięciu całego włosowego Internetu, zdecydowałam się na zakup swojego pierwszego serum,
a był nim jedwab w płynie z Green Pharmacy, o którym dzisiejsza recenzja... :)



Recenzja #5 Olej z pestek winogron


Olej winogronowy zaczęłam używać od 12 sierpnia (pisałam o nim też TUTAJ). Od tego czasu sporo minęło, dlatego czas najwyższy podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat tego oleju. :)

Przez kilka miesięcy używałam olejku ze słodkich migdałów z Valony. Nie przynosił on zbyt dużego efektu,a więcej robiły maski. Więc postanowiłam wybrać się na olejowe zakupy.
Moim priorytetem był olej sezamowy,ale nigdzie nie mogłam go znaleźć (pewnie nierozgarnięta Kasia źle szukała),dlatego wybrałam drugą opcję czyli olej z pestek winogron. Za 500 ml  zapłaciłam 12 złotych.



Stany Zjednoczone

W roli głównej - nowości kosmetyczne i octowa płukanka!

Dzisiejszy #włosing był urozmaicony nowościami. Obawiałam się trochę, że mogę przeholować z produktami, ale  na szczęście tak się nie stało. Zapraszam do czytania!

Moją pielęgnację rozpoczęłam od umycia włosów szamponem z SLS, który miał na zadanie usunąć wszystkie silikony. Ostatnimi czasy używam odżywki b/s z Gliss Kura (mnóstwo silikonów), która ułatwia mi "włosowe funkcjonowanie". Włosy odsączyłam z wody i za pomocą atomizera, rozpyliłam wodę różaną na długość.



back to top