12/15/2016

Recenzja #6 Jedwab w płynie Green Pharmacy, a cienkie włosy

Recenzja #6 Jedwab w płynie Green Pharmacy, a cienkie włosy
Serum silikonowe zaczęłam używać dość niedawno, w stosunku do mojej całej włosomanii.
Wcześniej prowadziłam pielęgnację bez silikonów, z racji tego, że zasugerowałam się tym, iż w blogosferze te substancje były fu... :-)
Jednak z biegiem czasu, zmieniłam zdanie. Zaczęłam postrzegać silikony jako dobro, a nie zło, a użyte w odpowiedni sposób mogły działać naprawdę korzystnie. Po przeglądnięciu całego włosowego Internetu, zdecydowałam się na zakup swojego pierwszego serum,
a był nim jedwab w płynie z Green Pharmacy, o którym dzisiejsza recenzja... :)



12/11/2016

Moje 5 sposobów na plątające się włosy

Moje 5 sposobów na plątające się włosy

Hej! Ostatnio miałam spory problem z suchością i plątaniem się włosów. Po przyjeździe z Anglii postanowiłam ostro się za to zabrać i przetestować, co jest w stanie mi w tym pomóc. Przez jakiś czas kombinowałam z różnymi produktami,sposobami, aż w końcu wypracowałam swój plan działania. 
Wszystkich ciekawskich, zapraszam do czytania. :)


12/08/2016

Recenzja #5 Olej z pestek winogron

Recenzja #5 Olej z pestek winogron

Olej winogronowy zaczęłam używać od 12 sierpnia (pisałam o nim też TUTAJ). Od tego czasu sporo minęło, dlatego czas najwyższy podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat tego oleju. :)

Przez kilka miesięcy używałam olejku ze słodkich migdałów z Valony. Nie przynosił on zbyt dużego efektu,a więcej robiły maski. Więc postanowiłam wybrać się na olejowe zakupy.
Moim priorytetem był olej sezamowy,ale nigdzie nie mogłam go znaleźć (pewnie nierozgarnięta Kasia źle szukała),dlatego wybrałam drugą opcję czyli olej z pestek winogron. Za 500 ml  zapłaciłam 12 złotych.



12/03/2016

W roli głównej - nowości kosmetyczne i octowa płukanka!

W roli głównej - nowości kosmetyczne i octowa płukanka!
Dzisiejszy #włosing był urozmaicony nowościami. Obawiałam się trochę, że mogę przeholować z produktami, ale  na szczęście tak się nie stało. Zapraszam do czytania!

Moją pielęgnację rozpoczęłam od umycia włosów szamponem z SLS, który miał na zadanie usunąć wszystkie silikony. Ostatnimi czasy używam odżywki b/s z Gliss Kura (mnóstwo silikonów), która ułatwia mi "włosowe funkcjonowanie". Włosy odsączyłam z wody i za pomocą atomizera, rozpyliłam wodę różaną na długość.



11/29/2016

Neutralna Henna Swati - mój pierwszy raz z cassią

Neutralna Henna Swati - mój pierwszy raz z cassią
Cześć!

Niedawno zamówiłam na jednej ze stron, neutralną hennę Swati. Nie jest to mój pierwszy raz z henną lecz pierwszy raz od kilku miesięcy (post o hennowaniu henną Khadi Red znajdziesz TUTAJ).

Bardzo długo zastanawiałam się, czy neutralna henna jest dobrym pomysłem, ale po przeszukaniu połowy Internetu, w końcu się zdecydowałam...



11/28/2016

Aktualizacja włosowa i plan pielęgnacji - wracam do blogosfery! :)

Aktualizacja włosowa i plan pielęgnacji - wracam do blogosfery! :)



Po dłuższej przerwie od pisania bloga, przychodzę do Was z moją aktualizacją włosową, a także z planami na pielęgnację. Ostatnio nie miałam zbyt dużo czasu,aby porządnie zadbać o ich kondycje i ich stan niestety się pogorszył. Będąc dwa tygodnie w Anglii, nie miałam dostępu do kosmetyków, przez co byłam skazana na odlane 100 ml szamponu BA nr 3 i maski bananowej z Kallosa. Skutkiem takiej pielęgnacji były mega suche włosy i zanieczyszczony skalp...


Tak jak wspomniałam wyżej, włosy przez brak innych składników zrobiły się suche i matowe.
Oprócz tego, przez zaczopowanie mieszków włosowych doszło do wzmożonego wypadania. W tym momencie odliczałam dni do tego, aby umyć skalp "rypaczem" i nałożyć olej na długość.


Po lewej stronie widać mój zgięty włosek, mówiący wszystko. 

Wróciłam bardzo późno i jedynie co byłam w stanie zrobić to nałożyć olej z pestek winogron i pójść spać.
Rano, zaaplikowałam Kallosa Keratin na godzinę. Po tym czasie, umyłam skalp żurawinową Barwą, a na długość nałożyłam żurawinową odżywkę z Garniera. I w tej chwili mi ulżyło.
Mój włosomaniaczy duch został w połowie uspokojony.
Włosy wysuszyłam i na końcówki zaaplikowałam większą ilość jedwabiu.
Zrobiłam to z dwóch powodów. Po pierwsze,chciałam zminimalizować plątanie się końcówek,a po drugie nie mogłam się na nie patrzeć.



10/16/2016

Niedziela dla włosów #6 - dużo zdjęć

Niedziela dla włosów #6 - dużo zdjęć
Niedzieli dla włosów nie było już daaaaaawno, daaaawno na moim blogu. Powody były różne. :)
Nie mniej jednak, dzisiaj postanowiłam,że w końcu się zabiorę do jej napisania...

NdW zaczęłam od naolejowania na noc włosów, olejkiem Valona 7 olejków i namaskowania skalpu,balsamem na porost włosów Babci Agafii. Jeśli chodzi o olejek z Valony... Był jednym z pierwszych olejków jakie wylądowały na moich włosach i bardzo go sobie chwaliłam, bo dzięki niemu pielęgnacja włosów ruszyła w dobrą stronę. :-) Gdy minęło półtora roku od jego używania, kupiłam kolejne opakowanie mając nadzieję,że efekt będzie taki sam - niestety, przeliczyłam się. Jednak wczoraj coś mnie tknęło,żeby do niego wrócić i sprawdzić,czy może teraz zadziała...

10/05/2016

Recenzja #4 Odżywka Nivea Volume, a cienkie włosy

Recenzja #4 Odżywka Nivea Volume, a cienkie włosy
Mając cienkie włosy, zależy mi również na tym, aby nie były oklapnięte i bez życia. Dlatego staram się wybierać produkty,które mają na celu dodania objętości włosom. Kupując odżywkę Nivea, miałam cichą nadzieję,że będzie to mój ulubiony kosmetyk, zaraz po jej starszej siostrze Long Repair. Czy dała radę utrzymać się tuż przy tej kultowej odżywce? Jaki efekt pozostawia na włosach?
Zapraszam na recenzję :



9/19/2016

Moje włosy po trzech miesiącach od rozjaśniania

Moje włosy po trzech miesiącach od rozjaśniania

Jak dobrze wiecie, pod koniec maja zapragnęłam pozbyć się czerwonej henny z włosów poprzez domowe rozjaśnianie. Od tego zabiegu minęło już trzy miesiące. :) W tym czasie, napisałam dwa posty, do których serdecznie zapraszam zajrzeć :

9/14/2016

Pielęgnacja po rosyjsku + pierwszy włosowy filmik

Pielęgnacja po rosyjsku + pierwszy włosowy filmik
Coraz więcej jest rosyjskich kosmetyków w moim zbiorze i bardzo je sobie cenię. ;)
Dzisiaj postanowiłam,że wykorzystam ich wspaniałe składy i zrobiłam włosom rosyjską pielęgnację.
Kiedyś próbowałam zrobić coś podobnego,ale efekt był marny...
Tym razem zaryzykowałam.


Na skalp zaaplikowałam balsam BA aktywator wzrostu, na długość olej z pestek winogron. I nałożyłam odżywkę na końcówki, które po olejowaniu nie zawsze ładnie się układają i są posłuszne. Do tego celu, użyłam Supersilną maskę z BA. Zawinęłam włosy w koczek i chodziłam tak przez około półtorej/dwie godziny. :)

9/08/2016

Nowości, nowości, nowości - minihaul kosmetyczny

Nowości, nowości, nowości - minihaul kosmetyczny

Na moim blogu pojawił się już post podsumowujący Kallosy i powiem Wam szczerze,że mam ich już dość. 😂 Dzień w dzień randka z banankiem, keratyna lub aloesem. Z pewnością na jakiś czas je odstawie. A żeby nie przestawać pielęgnować włos postanowiłam zrobić małe zakupy.

Dzień,który spędziłam w TESCO, poświęciłam na szukanie głównie olejów. Na mojej liście zakupów były dwa : sezamowy i z pestek winogron. Pierwszy w moje łapki wpadł z pestek. Jest to 500 ml olej frimy Monini,w zielonej butelce i zapłaciłam za niego około 12 złotych.



8/31/2016

Jak rozpoznać swoje włosy? Grubość i gęstość

Jak rozpoznać swoje włosy? Grubość i gęstość


Aby zacząć prowadzić najskuteczniejszą pielęgnację włosów,musimy wziąć pod uwagę kilka ważnych rzeczy. Dzisiaj opowiem Wam o jednej z nich, a mianowicie, jak wstępnie rozpoznać swoje włosy.

7/28/2016

Recenzja #3 : Kallosy - co o nich sądzę?

Recenzja #3 : Kallosy - co o nich sądzę?
Produkty Kallos Cosmetics są znane i lubiane chyba wszędzie. Ta węgierska firma zrobiła niezłą furorę, a przeważnie każda włosomaniaczka miała z nią styczność. Co w nich jest takiego, co przyciąga konsumentów? Wszystkich ciekawskich zapraszam do lektury!


7/22/2016

Minimalny wkład - maksymalny efekt :)

Minimalny wkład - maksymalny efekt :)
Od ostatnich zmian jakie zaszły na mojej głowie, nie robiłam z włosami nic ciekawego. Dlatego też,od kilku tygodni nie było żadnego postu i blog świecił pustkami. Teraz,gdy mam więcej wolnego,chciałabym więcej pisać. :)  A dziś opisze wam jak zaledwie trzema produktami nadałam włosom blask i miękkość.

6/13/2016

Pielęgnacja cienkich rozjaśnianych włosów

Pielęgnacja cienkich rozjaśnianych włosów
Włosy po rozjaśnianiu to ciężki orzech do zgryzienia. Są wybredne i ciężko znaleźć złoty środek. Co można na to zaradzić? Jak do nich podejść,aby w końcu dały się lubić,mimo,że zrobiłyśmy im krzywdę? Zapraszam na post,o moim sposobie pielęgnacji, cienkich rozjaśnianych włosów. :)






6/07/2016

Kąpiel rozjasniająca - czy warto?

Kąpiel rozjasniająca - czy warto?


Farbowanie henna ma swoje plusy i minusy. U mnie plusem było to,że włosy faktycznie zgrubiały, ale minusem stały się odrosty. Już drugie hennowanie sprawiło,że moje włosy były bardziej w stronę czerwonego niż rudego, więc moje jasne odrosty prezentowały się okropnie.
W niektórych miejscach nawet wydawało się,że jestem po prostu łysa.
Dlatego postanowiłam rozjaśnić włosy. Na początku robiłam to za pomocą masek z cytryny,ale kompletnie nie było najmniejszego efektu, a zależało mi na tym, aby do końca maja się z tym uporać.

5/15/2016

Niedziela dla włosów #5

 Niedziela dla włosów #5

Cześć kobietki!

Pech chciał,że właśnie zachorowałam i czuję się jak roztopiony na słońcu żelek. Nie chce mi się totalnie nic, ale znalazłam chwilę dla swoich włosów. :)

Moja NdW zaczęła się w sobotę wieczorem, gdy wczesałam maskę Kallos Banana we włosy, a po godzinie lub dwóch nałożyłam olej migdałowy.

W niedziele rano chodziłam tak jeszcze przez jakiś czas (leń do kwadratu).
Na skalp nałożyłam olejek rycynowy, w ramach włosowego wyzwania. I powiem wam, że widzę już malutkie efekty. :)) I na koniec balsam z BA.
Umyłam włosy w szamponie BA nr 2 i na długość dałam odrobinę maski AiK. Wysuszyłam suszarką i zabezpieczyłam końcówki jedwabiem z Green Pharmacy.


5/10/2016

Recenzja #2 Romantic, Maska regenerująca

Recenzja #2 Romantic, Maska regenerująca
Cześć kobietki!

Do tej maski podchodzę bardzo sentymentalnie,ponieważ sprezentował mi ją mój TŻ (całuję). ;-)
Dostałam ją pół roku temu i miałam sporo czasu,aby dobrze ją poznać i ocenić,czy faktycznie zasługuje na miano "regenerującej".



5/08/2016

Moje włosy po dwóch latach pielęgnacji :)

Moje włosy po dwóch latach pielęgnacji :)
Cześć kobietki!

Zaczynając swoją przygodę z włosomaniactwem oczekiwałam na cuda,że włosy po roku pielęgnacji będą grube, lśniące i przede wszystkim długie. Dość szybko okazało się,że to nie jest taka prosta sprawa i ostudziło to moje zapędy. Im więcej czytałam na ich temat,tym więcej wiedziałam jakie moje włosy są,a były po prostu cienkie.

Co było później, możecie przeczytać w Mojej włosowej historii. Miałam również przyjemność, pojawić się na Martusiowym Kuferku i "pochwalić" się swoim małym dorobkiem.


4/27/2016

Miesięczny plan - maj / Wyzwanie : dłuższe włosy do lata?

Miesięczny plan - maj / Wyzwanie : dłuższe włosy do lata?
Cześć kobietki!
Dzisiaj przychodzę do Was z moim majowym planem pielęgnacji.
Wcześniejsze (marcowy i kwietniowy) nie doszły do skutku, ponieważ miałam urwanie głowy i nie mogłam poświęcić 100%-owej uwagi swoim włosom.
Majowy plan będzie również moim początkiem wyzwania do lata, a mianowicie te dwa miesiące chcę poświęcić głównie na przyśpieszeniu przyrostu. Nie oczekuje na jakieś ogromne efekty,bo po pierwsze to tylko dwa miesiące, a po drugie normalnie rośnie mi około centymetr włosów miesięcznie. :)

4/26/2016

Wczesywanie maski :)

Wczesywanie maski :)
Cześć kobietki!

Dużo słyszałam na temat wczesywania odżywki we włosy,ale jakoś nie mogłam się do tego przekonać. W końcu mokre włosy są bardziej podatne na uszkodzenia.
Nie mniej jednak, moja ciekawość zwyciężyła! Jak się sprawdził ten sposób? Zapraszam do czytania.


4/15/2016

Mieszanie maski/odżywki (emolienty-humektanty-proteiny)

Mieszanie maski/odżywki (emolienty-humektanty-proteiny)
Cześć kobietki!
Przy używaniu różnych masek/odżywek,staram się uważać na to,by nie przesadzić w ich ilości.
Gdy tak się zdarzy,moje włosy są tylko do ponownego umycia. Zainspirowana postem Crystalline,
postanowiłam zaryzykować i spróbować pomieszanych ze sobą kosmetyków,

Produkty do tego eksperymentu nie były wybrane przypadkowo. Zależało mi na tym, aby wymieszana maska łączyła w sobie składniki humektantowe, emolientowe i proteiny. Ostatnio mojej czuprynie brakowało nawilżenia, więc wydawało mi się,że takie trio będzie na miejscu.

4/13/2016

Jak pielegnować i nie zwariować?

Jak pielegnować i nie zwariować?

Ostatnio mój TŻ stwierdził,że mam już chorą obsesję na punkcie swoich włosów ponieważ z igły robię widły, a raczej z jednej rozdwojonej końcówki - zniszczone włosy. Z jednej strony zaprzeczyłam, ale z drugiej,zdawałam sobie sprawę,że powoli tak się dzieje.

4/06/2016

Czy można "upić" swoje włosy? | Alkohole

Czy można "upić" swoje włosy? | Alkohole

Cześć kobietki!

Oczywiście,nie możemy upić swoich włosów,ale możemy dość szybko je przesuszyć i zniszczyć właśnie przez te związki, co skutkuje tym,że włosy są bez życia.
(Podobnie jak człowiek na kacu. :P)
Ale czy w każdym przypadku tak jest? Zapraszam do czytania :)

Alkohol przez większość początkujących włosomaniaczek jest omijany szerokim łukiem. I nic w tym dziwnego, bo z autopsji wiem,że na początku eliminuje się wszystko co może stworzyć wyczytane na blogach zagrożenie dla włosów np. silikony,które także mają swoją dobrą i złą stronę :)

4/04/2016

Niedziela dla włosów #4 - maseczka z kiwi

Niedziela dla włosów #4 - maseczka z kiwi


Dawno nie opisywałam niedzieli dla włosów, bo oprócz zwykłego mycia nie robiłam nic ciekawego. Wczoraj natomiast natchnęło mnie,by zrobić coś więcej.
Dlatego bohaterką  Niedzieli dla włosów została maseczka z kiwi. :-)

3/19/2016

O mojej dwumiesięcznej kuracji z Jantarem i jej efektach ;-)

O mojej dwumiesięcznej kuracji z Jantarem i jej efektach ;-)
Tej popularnej wcierki nie muszę chyba nikomu przedstawiać, bo podbiła serca wielu włosomaniaczek. I sądzę,że całkiem słusznie! Jaki efekt uzyskałam po dwumiesięcznej kuracji? Czy jestem z niej zadowolona? O tym wszystkim przeczytacie w dzisiejszym poście. :-)



3/11/2016

Miesięczny plan - marzec

Mój miesięczny plan na luty został ukończony w 83 % :D Nie udało mi się zrobić glutka z siemienia lnianego, dlatego tę pozycję przepisuję na marzec. :)


Olejowanie
♥ Sprawdzenie jak moje włosy, po długiej przerwie od silikonów, na nie reagują
Wcieranie Jantaru
(EDIT : Postanowiłam zrobić sobie wolne od Jantaru, by nie "zepsuć" jego działania. Zamiast niego, będę używać kozieradki. ;) 
♥ Ogarnięcie końcówek (serum na końcówki) - w tamtym miesiącu je podcinałam, ale nadal mam z nimi problem przez wypadanie,które strasznie przerzedziło mi włosy,a końcówki nie prezentują się ładnie.
♥ Glutek z siemienia lnianego

3/10/2016

O nieudanym laminowaniu włosów żelatyną...

O nieudanym laminowaniu włosów żelatyną...

Długo zastanawiałam się nad tym, czy opublikować ten post. Efekt tego zabiegu okazał się totalną klapą i zrobiło więcej szkód niż pożytku, z którymi walczę od kilku dni. Nie mniej jednak jest to blog o mojej "walce" o zadbane włosy i dlatego też, stwierdziłam,że porażki też są jej częścią. :) (mózg Katarzyna)


2/23/2016

Zabieg laminowania Marion

Zabieg laminowania Marion

Od pewnego czasu, moje włosy są ciężkie do ujarzmienia. Włoski wystają mi z każdej strony, co można zauważyć na zdjęciach. Dodatkowo szybko stają się po myciu matowe, co za tym idzie, są niemiłe w dotyku. O laminowaniu przypomniała mi Pani Blondynka (pozdrawiam :) ),która użyła do tego zwykłej żelatyny. Ja natomiast postanowiłam, wypróbować już gotowy produkt Marion,który jest zachwalany w blogosferze. ;-)



2/13/2016

Hennowanie - Henna Khadi Red

Hennowanie - Henna Khadi Red


Mój pierwszy kontakt z henną miałam kilka miesięcy temu, gdy to moja znajoma podzieliła się niewielką ilością "papki" (kończyła opakowanie i zostało jej około 30g henny). Była to henna jasny brąz z dodatkiem czerwonej papryki, która na moich włosach pod względem koloru, oczywiście nie zrobiła nic (ilość i długość trzymania były niewystarczające). Jednak odżywiła moje włosy i sprawiła,że były o wiele grubsze.
Zafascynowana efektem,zdecydowałam się na Henne Khadi Red, ponieważ dodatkowo chciałam pogłębić swój rudy odcień. :)

2/09/2016

Miesięczny plan - luty

Miesięczny plan - luty


Od pewnego czasu nie mam możliwości, by skupić się w 100% na moich włosach. Szkoła i obowiązki w domu, sprawiają,że jedyne na co mam czas, to nałożenie olejku na głowę i siedzenie z nosem w książkach. 
Dodatkowo przez ostatni tydzień, chorowałam i nie miałam ochoty na nic.
Dlatego postanowiłam ułatwić sobie pielęgnację i umieszczać co miesiąc plan ,który usystematyzuje dbanie o włosy.

2/07/2016

Niedziela dla włosów #3 - powrót do naturalnej pielęgnacji

Niedziela dla włosów #3 - powrót do naturalnej pielęgnacji


Dzisiejsza niedziela dla włosów będzie powrotem do początków mojej przygody z włosomaniactwem,gdy nie miałam dostępu do drogeryjnych kosmetyków, a koniecznie chciałam coś nałożyć na włosy.

1/24/2016

Niedziela dla włosów #2 - balsam Agafii do włosów cienkich i osłabionych

Niedziela dla włosów #2 - balsam Agafii do włosów cienkich i osłabionych

Dzisiejsza niedziela dla włosów była przeze mnie długo wyczekiwana, ponieważ w końcu mogłam wypróbować balsam babci Agafii,który jakiś czas temu zakupiłam. 
Do wyboru kosmetyku przede wszystkim nakłoniła mnie nazwa  "do włosów cienkich i osłabionych",czyli z teoretycznego punktu widzenia, idealnie na moje kłaczki.
Kolejną rzeczą jest to,że nie miałam styczności z balsamami, a jako,że jestem maniaczką rosyjskich kosmetyków moim celem stał się właśnie ten produkt. :)

Olejuję włosy przed każdym myciem, dlatego też w tym przypadku nie było inaczej. :) Nałożyłam odżywkę z BingoSpa pod folię spożywczą. Postanowiłam jej użyć z tego względu,że użyta bezpośrednio trochę puszyła mi włosy. 


Po dwóch godzinach, nałożyłam olejek z migdałów,który póki co działa świetnie. Troszkę zaszalałam,bo trzymałam głowę pod czepkiem przez następne 3 godziny.

Włosy umyłam w moim ulubionym syberyjskim szamponie nr 2, który niestety jest inny,niż ten,który miałam. Obecna wersja ma przeźroczystą i żelową konsystencję, w poprzedniej była bardziej gęsta, zielonkawa i lekko się błyszczała. Ale w działaniu nic się nie zmieniło.



W końcu nadszedł czas by nałożyć oczekiwane cudeńko. Dość dużą dawkę balsamu nałożyłam na 3 minuty (producent zaleca  1-2 min) na  wilgotne włosy,bo jest naprawdę gęsty. Wydaje się jakby tych dobroczynnych składników było mnóstwo!



Jego zapach jest mocno ziołowy, można nawet powiedzieć,że ma dość odpychający zapach.
I w pewnym momencie zaczął mi po prostu śmierdzieć, bo stał się intensywny. Jednakże, gdy pozostawiłam go do wchłonięcia zapach był znośny. Gdy spłukiwałam produkt,moją reakcją były słowa "O matko moja..". Często jest tak,że przy spłukiwaniu odżywki czy maski, włosy były szorstkie, ale tym razem było wręcz odwrotnie. Włosy "rozlewały" się wraz z wodą. 

Z reguły nie zostawiam włosów do wyschnięcia, ze względu na to,że potem rozchodzą się we wszystkie strony, włosy przy buzi sterczą i po prostu są spuszone. Dlatego używam suszarki,susząc naprzód letnim nawiewem, a następnie zimnym, by domknąć łuski włosa (wskazówka : przy tym zawsze włosy suszę od góry).
Po całkowitym wysuszeniu nie mogłam przestać dotykać swoich piórek. Były bajecznie nawilżone, sypkie i dość grube. Ziołowy zapach balsamu utrzymuje się na włosach, co daje efekt świeżości. 




Ponieważ mój organizm lekko podupadł na zdrowiu,a włosy  kruszą się i wypadają,końcówki muszą pójść pod nożyczki... Będzie to ciężka decyzja, bo każdy centymetr się dla mnie liczy,ale jeśli chcę żeby były zdrowe - muszę to zrobić. :)

"Dzika wstawka"
O to ile w ciągu dwóch miesięcy włosy zdołały urosnąć :D


A jak wyglądała wasza Niedziela dla włosów? Czy miałyście balsamy od Babci Agafii?
Dajcie znać w komentarzach. :)


1/21/2016

Olejowanie na odżywkę - jak się sprawdziło na moich włosach?

Olejowanie na odżywkę - jak się sprawdziło na moich włosach?
Zazwyczaj olejuję na sucho, bez żadnych wymyślnych sposobów, ale tym razem postanowiłam sobie,że spróbuję każdą technikę nakładania olei.

Dzisiaj padło na olejowanie na odżywkę. Z teoretycznego punktu widzenia, ten sposób jest skuteczniejszy niż normalne olejowanie, ponieważ oleje pomagają wniknąć m.in składnikom zawartych w odżywkach/maskach. :) I szczerze powiedziawszy sprawdza się również w praktyce, o czym opowiem poniżej. ^^

Na początek nałożyłam maskę z Romantic z olejem arganowym i jedwabiem.
Przez kolejne dwie godziny chodziłam po domu z fiolą spożywczą na głowie jak jakiś dziwoląg (tato stwierdził,że mam już bzika na punkcie włosów :D ),a następnie nałożyłam olejek migdałowy. I oczywiście też był pod prowizorycznym czepkiem :D
Do mycia użyłam syberyjskiego szamponu nr 2 i odżywkę z awokado i masłem karite. Z początku myślałam,że przeciążę włosy i efekt będzie mizerny, ale po wysuszeniu chłodnym nawiewem, włosy- o dziwo - nie były jakoś bardzo spuszone. Po całkowitym wyschnięciu  zrobiły się mega miękkie i nawilżone. Miałam wrażenie jakby było ich o dwa razy więcej :) 

W porównaniu do olejowania na sucho, sposób na odżywkę wypadł świetnie. Włosy bardzo ładnie się prezentują i przede wszystkim - bejbiki nie odstają na czubku głowy. ;) 
Włosy od razu po suszeniu.
Końcówki od razu po suszeniu.

Włosy kilka godzin po wysuszeniu.
 
Macie swoje ulubione sposoby olejowania? :)

1/19/2016

Moja włosowa historia :)

Moja włosowa historia :)
Urodziłam się bez bujnej grzywy,byłam praktycznie łysa, oprócz niewidocznego meszku. Po roku czasu, moje włoski zaczęły rosnąć,ale były cienkie, rzadkie i przylegały do głowy. 

I tak, na przestrzeni lat,rosły sobie,aż do komunii, bo oczywiście każda dziewczynka musiała mieć długie włosy. :) Po 3 maja, włosy poszły pod nożyczki i sięgały do brody.
Rok 2007
I znowu sobie spokojnie rosły. Nie pamiętam czego dokładnie używałam do mycia, ale wydaje mi się,że to był jakiś zwykły familijny szampon,
Włosy rosły mi w miarę szybko, bo bodajże w 4-5 klasie, zmieniłam fryzurę na nieszczęsny "grzybek".Pamiętam,że były wtedy modne fryzury na "emo" i również ja zachciałam taką mieć,ale w połączeniu z moim sianem na głowie,prezentowała się okropnie. :D

Nastały czasy gimnazjum. Tu włosy chyba najbardziej ucierpiały. Katowałam je gorącym nawiewem, a poza tym, byłam w stanie umyć i suszyć włosy przed wyjściem do szkoły - robiłam to również w zimie. To chyba był jakiś cud,że nie wypadły :p 
Dodatkowo,myłam je w szamponie,który był naszpikowany silikonami. I jak przy tego typu produktach, na początku końcówki wydawały się być zdrowe, a potem były tylko oblepione i się plątały (nie używałam żadnej odżywki).
Ale nie przeszkadzało mi to,by nadal je niszczyć. :)

Rok 2013
Rok 2014

























W końcu się ocknęłam i  moja przygoda z pielęgnacją zaczęła się tak jak większość przygód włosomaniaczek,czyli w poszukiwaniu pomocy na zniszczone włosy,natknęłam się na Anwen.  :) 

I od tej pory, zaczęłam świadomie pielęgnować swoje sianko. Zaczęłam od olejowania i to jemu zawdzięczam poprawę kondycji moich włosów. Używałam do tego Valony, olejku do włosów z 7 naturalnych olejków,olejku rycynowego i samego oleju arganowego. Moje początki były oparte głownie na domowych sposobach : używałam płukanki z szałwii, maski z siemienia lnianego,maski z drożdży i jajka (jajko wspominam najgorzej, zapach utrzymywał się na włosach przez około dwa dni). Widziałam,że moja doczesna pielęgnacja nie przynosiła żadnych rezultatów,dlatego podjęłam drastyczną decyzję - obcięcie ok.10 cm włosów.

Czerwiec 2014
I wiecie co? W OGÓLE NIE ŻAŁUJĘ :) Był to najlepszy krok,jaki mogłam zrobić. Końcówki były zbyt bardzo zniszczone,by pielęgnować je dalej. Do kosmetyków doszła odżywka z Alterry,garanat i aloes i pamiętam,że była świetna,ale... tylko przez kilka pierwszych myć. Później zaczęła wysuszać,bo oczywiście nie wiedziałam jak ją używać (alkohol), więc używałam ją tylko do domowych masek i do laminowania. Zaczęłam czytać więcej na temat składów produktów. To sprawiło,że używałam tylko szampony z SLES i najlepiej jakieś ziołowe (o dziwo,nie wysuszało mi włosów). Zdarzyło się,że pary razy na mojej głowie wylądował płyn do higieny intymnej. Tu również zaczęłam używać Jantaru,  który działał wtedy wspaniale.

I mniej więcej, w taki sposób pielęgnowałam moje włosięta przez rok.
Rok pielęgnacji na jednym obrazku :) (Kolaż zdjęć z maja 2015r.)


To co udało mi się osiągnąć,było dla mnie wielkim sukcesem. W końcu uwierzyłam,że moje cienkie włosy mogą być ładne,mimo krótkiej długości. :) Ale to nie był koniec mojej walki o długie włosy!

Zaczęłam czytać o kosmetykach z Rosji, o ich bogatych składach i zbawiennych działaniach. Oczywiście, nie byłabym sobą,gdybym nie wypróbowała ich na własnych włosach. :)
Dlatego nie czekając, zamówiłam szampon tradycyjny numer 2 na brzozowym propolisie oraz drożdżową maskę,która była zachwalana w blogosferze.
Jaka byłam uradowana,gdy doszła paczka! Po kilku miesiącach miałam już swojego faworyta, a był nim szampon, który faktycznie był cudowny na moje włosy. W trakcie jego używania moja kondycja włosów była zadowalająca. :)


Moje włosy dziś mają się nieco gorzej. Przez pewien czas wypadały garściami i strasznie mnie to zaniepokoiło,dlatego postawiłam na intensywną pielęgnację. Dlatego też powstał ten blog - by pomóc mi z tym postanowieniem.

Po lewej : 4.01.2016, po prawej 7.01.2016
Aktualnie używam (14.01.2016) :
odżywka i szampon z Garniera / syberyjski szampon nr 2
maska z BingoSpa
balsam babci Agafii na porost włosów
olejki  (olejek migdałowy)

(07.01.2017)
cedrowe mydło
balsam babci Agafii nr 4
odżywka Garnier żurawina i olej arganowy
maska BingoSpa proteiny kaszmiru i kolagen
olej kokosowy / lniany
suplement diety Vitapil
serum silikonowe Green Pharmacy
odżywka b/s Gliss Kur total repair

1/17/2016

Niedziela dla włosów #1

Niedziela dla włosów #1
Nie zawsze w tygodniu mam czas,by porządnie zadbać o włosy, dlatego też,sądzę,że taka Niedziela dla włosów będzie w moim przypadku idealna. :) 

Na początek nałożyłam olejek migdałowy (który własnie testuję) na suche włosy. Przy olejowaniu powypadało mi troszkę włosów, co z jednej strony mnie ruszyło, a z drugiej jeszcze bardziej zmotywowało do dbania. 



Po około dwóch godzinach stwierdziłam,że trochę poeksperymentuje i wmasowałam balsam od Babcii Agafii na porost włosów na sam skalp. Na dodatek - od ucha w dół - użyłam maski z BingoSpa 40 składników. 

W między czasie przeglądałam forum na temat domowych płukanek i tak postanowiłam zrobić swoją z pokrzywy.
 Na marginesie, płukanek dłuugo nie robiłam i jestem ciekawa jak się sprawdzi.Pamiętam,że co mycie fundowałam włosom płukankę z szałwii i powiem szczerze,że bardzo ją lubiły. :) 
Włosy umyłam rosyjskim szamponem nr 2oraz nałożyłam odżywkę z awokado i masłem karite.
Wisienką na torcie był oczywiście Jantar. 
Wiążę z nim duże nadzieje, bo jak wspominałam wieeeele razy, mój problem z wypadaniem jest już nieznośny.



Efekt jaki uzyskałam :


 Myślałam,że to eksperymentowanie wyjdzie mi na moją niekorzyść (łatwo jest o obciążenie włosów),ale w tym wypadku jest inaczej, ^^ Włosy są trochę niesforne i lekko szorstkie. Przypuszczam,że jest to wina maski z BingoSpa,która lekko puszy oraz płukanki z pokrzywy. Ale poza tym włosy są sypkie i w miarę dobrze się układają.

Korzystając z okazji pochwalę się swoimi bejbikami,z których jestem dumna :)

A jak minęła wasza niedziela?  Czy zrobiłyście coś dla swoich włosów? :)


Copyright © 2016 Włosowy Ktosiek , Blogger